dieta przeciwzapalna w praktyce

dieta przeciwzapalna w praktyce

O antyoksydantach można długo… zauważyłam, że ich moc przytaczam w każdym niemal wpisie. Zatem wyjaśnijmy w końcu sobie o co tak naprawdę chodzi. I dlaczego dieta przeciwzapalna powinna dotyczyć każdego z nas. Dziś biorę na tapet te magiczne związki – panaceum na wszelkie zło tego świata.

czym są antyoksydanty?

Najprościej mówiąc, to związki chemiczne mające zdolność neutralizowania wolnych rodników.

Wolne rodniki natomiast uwielbiają nasz zwariowany tryb życia. Kochają stres, nadmierne opalanie się, palenie papierosów (także bierne), grillowanie potraw (także bierne), zanieczyszczenie środowiska, ale też dużą aktywność fizyczną czy… oddychanie! Namnażają się wtedy jak szalone. I nie byłoby w tym nic złego, bo organizm ma swoją wewnętrzną broń przeciwko nim. Jednak nasz szybki tryb życia, zanieczyszczenie, w którym żyjemy oraz monotonna dieta uboga w owoce i warzywa sprawia, że wolnych rodników jest za dużo i organizm sobie z nimi sam nie radzi. Tak zaburzona równowaga powoduje stres oksydacyjny, który osłabia układ odpornościowy i może prowadzić do wielu chorób, w tym miażdżycy, udaru, zwyrodnienia stawów czy nowotworów.

Jak widać nie ze wszystkich czynności możemy ot tak zrezygnować, aby zminimalizować ich obecność! Zatem… znajdźmy panaceum na wolne rodniki.

gdzie są antyoksydanty?

Generalna zasada jest taka: im bardziej kolorowe owoce i warzywa, tym lepiej. I co ciekawe, nie chodzi tu tylko o świeże produkty. Bez przeszkód możemy iść na łatwiznę i zimą czy wczesną wiosną bazować na wszelkich przetworach warzywno-owocowych (koniecznie obficie przyprawionych).

Aby ułatwić nam poszukiwania najobfitszych źródeł antyoksydantów powstała skala o nazwie ORAC (Oxygen Radical Absorbance Capacity). Określa ona zdolność produktów do pochłaniania wolnych rodników tlenowych – grupuje produkty spożywcze względem ich potencjału antyoksydacyjnego.

Jesteście ciekawi co jest na podium?

  1. Goździki
  2. Cynamon
  3. Oregano

Przyprawy! Dlatego też zaznaczyłam wyżej – koniecznie sypcie zioła gdzie tylko się da. Ale dalej też jest smacznie – jeszcze w pierwszej dziesiątce mamy jagody acai oraz goji, pieprz czarny czy czekoladę (100% kakao). Wysoko są też czarne jagody, aronia, żurawina, czarna porzeczka, moje ulubione buraki, papryka (także ta w proszku) czy czosnek.

Włączaj je do posiłków tak często jak tylko się da! Używaj tych mrożonych, korzystaj gotowych mixów warzywnych czy owocowych, przecierów czy sosów w słoikach. Sięgaj też po nowości typu owoce sproszkowane czy liofilizowane – są naprawdę fajnym ułatwieniem – nie ma podstaw by z nich rezygnować.

a co z mrożonkami?

Nie przejmuj się tym, że np. w mrożonkach pewna ilość witamin z grupy B czy witaminy C bezpowrotnie ginie. Mrożone produkty nadal dostarczają nam sporej ilości błonnika oraz oczywiście antyoksydantów. Witaminę C możesz dostarczyć posypując posiłek natką pietruszki, a te z grupy B uzupełnisz dodając kaszę czy w makaron do posiłku.

Pomimo że wysoka temperatura niszczy niektóre witaminy, to na wiele antyoksydantów (głównie barwników) obecnych w tych produktach działa zupełnie odwrotnie. Podczas podgrzewania niszczone są struktury komórkowe warzyw, co sprzyja uwolnieniu np. beta karotenu czy likopenu do gotowanego pokarmu. Druga kwestia, to wysoka temperatura, która powoduje, że cząsteczki tych barwników z formy trans przekształcają się w znacznie lepiej przyswajalną przez człowieka formę cis (proces ten, nazywamy izomeryzacją). Poza podgrzewaniem warzyw na przyswajalność tych związków dobrze działa obecność tłuszczów.

pisałam też o tym przy okazji pomidorów>>

Co ciekawe, nasz organizm też wytwarza swoje własne przeciwutleniacze. Antyoksydantami są np. melatonina, glutation, estrogen i in.

a co z suplementami?

Najlepiej oczywiście sięgać po produkty naturalne – owoce i warzywa, czy to świeże (w sezonie), czy też w postaci sproszkowanej jak np. te jagody lub mrożonej. Sięgając po suplementy sprawdź natomiast ich producenta, aby mieć pewność, że sięgasz po produkt nie tylko o wysokiej jakości, ale i najwyższej bioprzyswajalności.

dieta przeciwzapalna nie jest trudna

Zanim przejdziemy do nieco przyjemniejszej części wpisu. Jeszcze jedna ważna informacja! Antyoksydanty nie działają profilaktycznie. Nie możemy się zatem najeść owocami na zapas. Aby zadziałały muszą mieć swojego wroga – tak że koktajl z dużą ilością jagód, gorzką czekoladę z przyprawami korzennymi czy… antyoksydacyjną babeczkę najlepiej zaplanuj sobie zaraz po joggingu, stresującej rozmowie z szefem czy grillu na działce 😉

babeczki jaglane z kremem owocowym

przepis na ciasto kruche jaglane tu>>

Wykonaj ciasto z jednego z powyższych przepisów (moim zdaniem jaglane jest extra!!) i upiecz w formie do babeczek.

krem jogurtowy

  • duże opakowanie jogurtu greckiego
  • 1 łyżeczka żelatyny
  • 2 łyżki wody
  • czubata łyżka cukru

oraz

plus

  • dowolne owoce do przybrania

Jogurt grecki przełóż na sitko wyłożone gazą i odstaw do lodówki na całą noc. Uwaga, jak nie masz czasu możesz pominąć ten krok dodając do kremu nieco więcej żelatyny (1,5 łyżeczki).

Żelatynę w oddzielnym naczyniu zalej ciepłą wodą i odstaw do napęcznienia.

Jogurt przełóż z sitka do miski i zacznij ubijać mikserem dodając cukier – ubijaj około 2-3 minuty. Po tym czasie podgrzej lekko żelatynę – tylko do momentu, aż nabierze płynnej konsystencji i wlewaj ją powoli cienkim strumieniem do jogurtu wciąż miksując.

Następnie podziel jogurt na tyle części ile kolorowych kremów chcesz zrobić i do każdej części wsyp barwnik i dokładnie wymieszaj.

uwagi:

– do kremu z herbatą matcha dodaj dodatkową łyżeczkę cukru, ten krem wyszedł mi wybitnie wytrawny… Wy nie musicie się aż tak męczyć 😉

– krem kawowy śmiało możesz dosłodzić syropem z daktyli (3-4 daktyle namocz i zagotuj w małej ilości wody, następnie zmiksuj blenderem i przetrzyj przez sitko i dodaj do kremu z dodatkową szczyptą żelatyny)

Przykryj kremy talerzykami, aby nie przeszły zapachami lodówki (nabiał bardzo łatwo je chłonie) i wstaw kremy, aby lekko stężały (około 15 minut).

Nakładaj kremy na upieczone i wystudzone babeczki i od razu dekoruj owocami. Wstaw do lodówki na minimum pół godziny, a potem jedz ze smakiem.

smacznego 🙂

dieta przeciwzapalna

Partnerem wpisu jest Holistic Polska – producent m.in. fantastycznych proszków owocowych 😉

ciekawostki dietetyczne – chaga

ciekawostki dietetyczne – chaga

Jeśli oglądaliście film “Jedna ręka nie klaszcze” to być może kojarzycie scenę, w której bohater filmu dostaje do wypicia herbatę, po wzięciu łyka pyta: “co to za herbata?” i dostaje odpowiedź: “zwykła, grzybowa no więc… dziś dla Was ciekawostka – herbatka grzybowa CHAGA.

Chaga – inaczej błyskoporek podkorowy (Inonotus obliquus), to dziko rosnący na pniach brzozy grzyb – najczęściej występuje w czystych lasach dalekiej północy. To grzyb dojrzewający w warunkach naturalnych nawet około 20 lat. Oczywiście w warunkach laboratoryjnych nie potrzeba mu ani pnia brzozy, ani tak wielu lat… ale to przecież nie to samo! W medycynie ludowej stosowany jest od wieków. Jednym z najstarszych dokumentów potwierdzających zastosowanie huby do celów leczniczych jest dzieło Hipokratesa „Corpus Hippocraticum”. Ojciec medycyny stosował napary z tego grzyba na obmywanie ran. W Rosji, przynajmniej od XVI wieku chaga stosowana jest do leczenia nowotworów. Na Syberii leczono nią chorobę wrzodową żołądka oraz schorzenia wątroby. Wierzono, że picie naparów z tego grzyba poprawia samopoczucie i dodaje witalności, wodą, w której gotowano chagę obmywano także noworodki.

Badania naukowe ostatnich lat potwierdzają antynowotworowe właściwości tego grzyba, jego pozytywny wpływ na pracę układu odpornościowego oraz działanie przeciwzapalne.

beta glukany

Jak większość grzybów, także i chaga jest bogata w beta glukany – polisacharydy o licznych właściwościach prozdrowotnych. Beta glukany zostały wielokrotnie brane pod lupę przez naukowców, ich wpływ na zdrowie jest więc udowodniony i… bez wątpienia nie doceniany w naszej codziennej diecie. Mają one działanie obniżające stężenie cholesterolu i zmniejszają wahania glukozy we krwi. Są więc doskonałym dodatkiem w diecie osób zagrożonych cukrzycą czy też z zaburzeniami lipidowymi. Z racji tego, że należą do rozpuszczalnej frakcji błonnika zwiększają także uczucie sytości – poprzez pęcznienie w żołądku. To doskonała informacja dla wiecznie głodnych, podjadających czy też odchudzających się osób. Beta glukany wspomagają także pasaż treści pokarmowych w jelicie grubym – biorą udział w formowaniu stolca i przyspieszają wypróżnianie. Zapobiegają więc zaparciom, a poprzez zwiększenie częstości wypróżnień zmniejszają ryzyko wystąpienia nowotworów jelita grubego.

herbata chaga od Holistic

antynowotworowe właściwości

Chaga, to także polifenole o działaniu antyoksydacyjnym, aminokwasy, składniki mineralne (miedź, potas, cynk, żelazo, wapń) oraz witaminy z grupy B i barwnik melanina. W grzybach tych znajdziemy także betulinę oraz kwas betulinowy, które wykazują działanie przeciwnowotworowe. Betulina nasila apoptozę (śmierć) komórek rakowych jelita grubego, raka piersi oraz raka płuc. Kwas betulinowy natomiast działa lepiej w przypadku czerniaka, glejaka wielopostaciowego, białaczki oraz kilku typów raka, takich jak: rak głowy, okrężnicy, piersi, prostaty i szyjki macicy.

jak stosować grzyby chaga?

Sproszkowane grzyby chaga zalewamy gorącą, ale nie wrzącą wodą dzięki czemu wykorzystamy wszystko to co w nich najlepsze.

Kup i spróbuj jak działa chaga>>

środki ostrożności

Warto uważać na ten produkt zażywając leki przeciwzakrzepowe, gdyż chaga ma w swoim składzie składniki o podobnym działaniu, co może zwiększać ryzyko krwawienia.

Chaga wchodzi także w interakcję z lekami dla cukrzyków, w tym z insuliną. Może powodować hipoglikemię objawiającą się m.in. osłabieniem czy zawrotami głowy.

Wciąż nie ma również dostatecznej ilości badań potwierdzających bezpieczeństwo stosowania grzyba chaga w czasie ciąży czy laktacji. Lepiej zatem unikać go w tym czasie.

 

Lubicie stosować takie nowinki żywieniowe czy jesteście raczej tradycjonalistami w kuchni?

konkurs – postanowienie na cały rok (wyniki)

konkurs – postanowienie na cały rok (wyniki)

Ludzie mówią, że styczeń, to doskonały czas na stawianie sobie noworocznych postanowień! Ale czy wiecie, że podobno tylko 8 % osób dotrzymuje danych sobie obietnic? Natomiast 30 % rezygnuje z realizacji postanowień jeszcze w styczniu, czyli… właśnie mniej więcej teraz 😉
Zmieńmy te statystyki!

KONKURS NA BLOGU 

Zastanówcie się nad postanowieniami, które na 💯 dotrzymacie!
Zaskoczcie mnie, rozśmieszcie albo zmuście do refleksji… napiszcie w komentarzu tu na blogu albo na facebooku pod konkursowym postem jedno postanowienie, którego na 100 % nie porzucicie przed końcem grudnia 2018! Zastanówcie się porządnie, bo będzie Wam ono towarzyszyło cały rok! 😉 
 
Będzie mi miło jak udostępnicie ten post i zaprosicie znajomych do konkursu – niech też się wykażą 🙋‍♂🙋‍♀
A na wymyślanie postanowień macie czas do niedzieli 9 lutego do północy! Wyniki opublikuję do końca przyszłego tygodnia, tu na blogu oraz na swoim profilu na FB (więc koniecznie polubcie fanpage, aby Wam nie umknęły).

FANTASTYCZNE NAGRODY

A teraz najważniejsze – NAGRODY, a tych jest dużo… bo aż siedem!
Mam dla Was dwa zestawy olei tłoczonych na zimno od Semco, dwie książki Idy Kulawik Słodka kuchnia roślinna od Wydawnictwa Galaktyka oraz 3 opakowania ekologicznej spiruliny Holistic! 💚
Jest o co walczyć! Wygrywa 7 osób! Do każdego zwycięzcy powędruje jedna nagroda. A zwycięzców wybiorę ja! 🙂
Czas start!
Zasypcie mnie swoimi propozycjami.
Regulamin konkursu dostępny jest na moim FanPage – tu>>
***

Muszę się Wam do czegoś przyznać… okropnie nie lubię konkursów! 😜
👉 Wybieranie zwycięzców, to droga przez mękę 😓 Pomimo, że wygrało aż 7 osób, nie było to proste, więc… w związku z tym… podjęłam decyzję… obiecuję robić konkursy częściej 😎 aby jak najwięcej osób miało możliwość wygrania 🏆 TADAM 🏆

Zostańcie ze mną, niebawem znowu ogłoszę wiosenną pulę nagród! 🎁
a tymczasem…

🎉🎉🎉 WYNIKI 🎉🎉🎉
Zestaw olei tłoczonych na zimno od Semco oleje tłoczone na zimno
Iwona Stefańska
Agata Skrzypek

Książka “Słodka kuchnia roślinna” od Wydawnictwo Galaktyka
Dagmara Sucha
Ewa

SPIRULINA Holistic-Polska
Klaudia Wnuk-Adamczyk
Emilia Stasiak
Narwany

GRATULUJĘ 🙋‍♀ i do końca tygodnia czekam na wiadomość prywatną z adresem wysyłki – na Fb lub przez formularz kontaktowy na blogu!

dieta w Hashimoto – garść faktów

dieta w Hashimoto – garść faktów

Dieta w Hashimoto… w końcu jest na blogu! Wielu czekało na ten tekst. Niestety, obawiam się jednak, że wielu z Was on rozczaruje… Od razu jednak spieszę z pocieszeniem – mnie też te badania zasmucają. Sama mam Hashimoto od dobrych 15 lat i naprawdę wolałabym jasne wytyczne “nie jedz tego, jedz tamto” plus gwarancję, że zapewni mi to zdrowie, dobre samopoczucie i nie wypadające włosy 😉 Ale niestety, nie ma tak łatwo! Plus jest taki, że dziś jest znacznie więcej udokumentowanych badań niż 5 lat temu, kiedy to pisałam poprzedni tekst o Hashimoto!

Tak że idziemy w dobrym kierunku…

Nie istnieje jedna uniwersalna dieta, którą mogłabym Wam (i sobie) zarekomendować w przewlekłym zapaleniu tarczycy typu Hashimoto. Podobnie jak w przypadku innych schorzeń, także i tu zalecenia żywieniowe muszą być ustalane indywidualnie i niestety, ale polegają one trochę na błądzeniu we mgle – szczególnie na początku naszej Hashi-drogi. W uzasadnionych przypadkach jest zalecana dieta eliminacyjna, ale czy w Twoim przypadku pomoże odstawienie glutenu, pszenicy czy nabiału? Tego nie wiem. Musisz dojść do takich wniosków samodzielnie, metodą eliminacji, prób, błędów i testów! Zazwyczaj po kilku miesiącach prób masz jak na tacy podaną swoją spersonalizowaną dietę.

komosa ryżowa

Hashimoto – z czym to się je?

Przyjrzyjmy się najpierw o co chodzi z “tym całym Hashimoto”, może wtedy będzie łatwiej zaakceptować pewne wytyczne.

Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy jest najczęstszą przyczyna niedoczynności tarczycy i dotyka nawet 20x częściej kobiety niż mężczyzn. Hashimoto zawsze wiąże się z nieprawidłową pracą układu immunologicznego – w wyniku choroby następuje nadmierna produkcja przeciwciał przeciwko antygenom tarczycy, a równolegle postępuje niszczenie miąższu gruczołu tarczowego.

Przyczyn Hashimoto jest wiele. Zakłada się, że biorą tu udział zarówno czynniki genetyczne, jak i środowiskowe. Do tych drugich zaliczamy: przebycie infekcji wirusowej lub bakteryjnej, stres, palenie papierosów, napromieniowanie zewnętrze lub leczenie jodem radioaktywnym, niedobór selenu czy nadmiar jodu. Niektóre publikacje podają, że Hashimoto często łączone jest z innymi chorobami autoimmunologicznymi, jak cukrzyca typu 1, anemia złośliwa, celiakia, bielactwo, łuszczyca, toczeń rumieniowaty…

 

dieta w Hashimoto – co wiemy na pewno?

  1. Musi być prawidłowo skomponowana oraz dopasowana do indywidualnych potrzeb, smaków i tolerancji pokarmowych!
  2. Powinna dostarczać wszystkich składników odżywczych niezbędnych do pracy organizmu, w tym syntezy hormonów.
  3. Warto by było, aby zmniejszała proces zapalny toczący się w obrębie tarczycy.
  4. Musi łagodzić objawy chorób bądź też dolegliwości towarzyszących.
  5. Bez dwóch zdań powinna poprawiać samopoczucie!
  6. Musi regulować metabolizm oraz masę ciała.

Jak widać założenia diety w Hashimoto są praktycznie takie same jak w przypadku każdej innej sytuacji. Dieta ma nam pomagać. Nie może też być uciążliwa czy niesmaczna. Podstawowe zasady też nie różnią się od zasad diety dla zdrowej dorosłej osoby. Nas też obowiązuje piramida zdrowego żywienia>> czyli… nuda panie 😉

Powtórzmy jakie założenia narzuca na nas Piramida: 4 – 5, a nawet 6 małych objętościowo posiłków w regularnych odstępach czasu. Dieta bazująca na warzywach. Produkty zbożowe z całego ziarna, do tego oleje roślinne, pełnowartościowe źródła białka (przede wszystkim pochodzenia roślinnego, rzadziej zwierzęcego). Ograniczamy mięso, cukier, sól… Żadnych rewolucji.

Również w kwestii proporcji poszczególnych składników odżywczych jest tylko jedna mała zmiana. Jedynie białka powinno być nieco więcej, powinno pokrywać od 15 do 25 % energii, tłuszcze 25 – 30 % natomiast węglowodany 45 – 55 % całodziennego zapotrzebowania na energię.

Czy zatem warto coś modyfikować, skoro nie ma szczegółowych zaleceń?

Warto.

odchudzanie w Hashimoto

Czy wiesz, że tarczyca odpowiada za ok. 30 % spoczynkowej przemiany materii? To dlatego często w przypadku tej choroby cierpimy na spowolniony metabolizm, a co za tym idzie… wzrost masy ciała (często pomimo pilnowania diety)! Jednak nie usprawiedliwia nas to! Mało tego, zrzucenie nadwyżki masy ciała ma ogromne znaczenie dla normalizacji stężeń hormonów tarczycowych we krwi. Także odpowiednio dobrana kaloryczność diety powodująca chudnięcie jest tu priorytetem. Podkreślam – odpowiednio! Nie oznacza to “im mniej tym lepiej”!

Zbyt niska kaloryczność diety i co za tym idzie niedożywienie jest często powiązane z gorszą pracą tarczycy i odbija się na TSH, które… rośnie zamiast spadać. Unikaj niskokalorycznych diet – tarczyca tego nie lubi, a i Ty też pewnie nie najlepiej się czujesz z pustym żołądkiem, wciąż myśląc o jedzeniu.

dieta w hashimoto

dieta w Hashimoto – białko

Odpowiednia podaż białka jest niezbędna do przyspieszenia spowolnionego przez chorobę metabolizmu oraz do syntezy hormonów. Hamuje też wypadanie włosów, które bardzo często towarzyszy chorobom tarczycy. Coraz więcej badań wskazuje jednak, że kazeina zawarta w nabiale w przypadku Hashimoto wykazuje duże zdolności antygenowe. Jest substancją, która generuje powstawanie przeciwciał, czyli może prowadzić do reakcji alergicznych. Zatem mleko i produkty mleczne powinny być spożywane w umiarkowanych ilościach. Sięgając po mleko wybieraj produkty fermentowane – bez dodatków smakowych, cukru, słodzików i niehomogenizowane.

Białko najlepiej dostarczać zarówno ze źródeł roślinnych (soczewica, ciecierzyca, orzechy, nasiona, ziarna, kasze – komosa, amarantus, gryczana), jak i zwierzęcych (chude mięso, ryby morskie, jaja czy okazjonalnie nabiał, najlepiej fermentowany).

dieta w Hashimoto – tłuszcz

Badania pokazują, że synteza hormonów tarczycy zależy zarówno od ilości, jak i jakości tłuszczu w diecie.

Wskazane są kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3 stymulujące syntezę hormonów tarczycy (przemianę T4 w T3, która ma miejsce w wątrobie). Omega 3 poprawiają także wrażliwość tkanek na działanie hormonów tarczycy. Dodatkowo działają przeciwzapalnie, co w przypadku przewlekłego zapalenia tarczycy jakim jest Hashimoto jest szalenie istotne. Wybieraj więc produkty bogate w kwasy omega 3, np.: olej rzepakowy, oliwę, orzechy włoskie, siemię lniane, awokado czy śledzie.

Tłuszcz nasycony działa odwrotnie – hamująco. Zatem tłuste mięsa, smalec czy słodycze z dużą ilością tłuszczu palmowego, jak również… olej kokosowy nie są wskazane w codziennym menu.

tu więcej o oleju kokosowym>>

Nie korzystnie działa również regularne spożywanie oleju słonecznikowego bogatego w omega 6.

dieta w Hashimoto – węglowodany

Tu także nie będzie nic zaskakującego. Zalecenia są zbliżone do zaleceń ogólnych. Korzystnie działa ograniczenie węglowodanów prostych – czyli cukru, słodyczy czy też słodkich przekąsek. Nie pomoże nam także nieustanne podjadanie owoców suszonych, jest to lepsze wyjście niż klasyczne “sklepowe” słodycze, ale nadal są to produkty wysokokaloryczne i bogate w cukier prosty (fruktozę).

Zalecane są produkty o możliwie niskim indeksie glikemicznym oraz podaż błonnika na poziomie dostosowanym do możliwości naszego przewodu pokarmowego, ale nie mniej niż 25 gramów na dobę.

W jaki sposób dostarczyć 25 gramów błonnika? Pokażę Wam na przykładzie fragmentu mojego wczorajszego dnia. Do tego jeszcze dorzuciłam zupę pomidorową i kawałek ciasta z mąki orkiszowej z makiem – nie mam pojęcia ile miał błonnika, ale raczej całkiem sporo.

błonnik

tu więcej o błonniku>>

Kontrowersje budzi laktoza, która często jest źle tolerowana przez osoby z Hashimoto. Aby przekonać się czy jesteśmy w grupie “szczęśliwców” nie tolerujących cukru mlecznego wyeliminujmy całkowicie nabiał na kilka dni i sprawdźmy reakcję swojego organizmu na tę zmianę. To najprostszy sposób na przekonanie się czy faktycznie laktoza nam szkodzi. Dodając do tego fakt, że w przypadku chorób autoimmunologicznych często spotykana jest reakcja alergiczna na kazeinę, istnieje duże prawdopodobieństwo, że eliminacja produktów mlecznych będzie konieczna.

Wykluczając nabiał z diety pamiętaj, aby dostarczyć wapń z innych źródeł. Sprawdź gdzie poza nabiałem jest wapń>>

jod w Hashimoto

Jod jest pierwiastkiem niezbędnym do syntezy hormonów tarczycy, jego niedobór prowadzi do obniżenia stężenia T3 i T4, wzrostu poziomu TSH, powiększenia gruczołu tarczowego i powstawania wola. Do prawidłowego funkcjonowania tarczycy niezbędne jest 150 mcg jodu dziennie.

Zerknij niżej na żywieniowe źródła jodu.

jod

24 lipca 1996 w Polsce wprowadzony został, zarządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej model obowiązkowej profilaktyki jodowej polegającej na jodowaniu soli kuchennej. Zarządzenie to było kilkukrotnie nowelizowane i to obowiązujące aktualnie zakłada, że sól przeznaczona do spożycia przez ludzi jest wzbogacona w jodek lub jodan potasu w ilości odpowiadającej 2,3 ± 0,77 mg jodu na 100 g soli kuchennej.

Nadmiar jodu u osób z chorobą Hashimoto może prowadzić do zaostrzenia odpowiedzi zapalnej przeciwko własnym antygenom tarczycy. Osoby z nadczynnością tarczycy także powinny unikać nadmiaru jodu. Dlatego mając w codziennym menu produkty bogate w ten związek powinniśmy unikać dodatkowej suplementacji jodem. Obliczając ilość jodu w swojej codziennej diecie zwróć szczególną uwagę na ew. suplementację – w tym preparaty wieloskładnikowe, które często są wzbogacane m.in. w jod.

Uwaga, to że nadmiar jodu może nasilać objawy zapalne w przypadku chorób tarczycy nie oznacza, że jego brak w diecie nas uleczy!

Nie eliminuj jodu do zera! Nie ma takiej konieczności.

dieta w hashimoto

witamina D w Hashimoto

Ponad 83 % osób z chorobą Hashimoto wykazuje niedobry witaminy D. To istotna informacja, gdyż przypuszcza się, że niedobór tej witaminy zwiększa ryzyko chorób o podłożu autoimmunologicznym (w tym Hashimoto właśnie).
Suplementacja witaminą słońca powinna być stałym elementem leczenia choroby Hashimoto. Nie jest to jednak żadna niespodzianka, bo zalecenia takie dotyczą całej populacji polskiej… Niestety ma to związek z szerokością geograficzną, na której żyjemy. W naszej strefie klimatycznej ekspozycja na słońce jest niewystarczająca, szczególnie w miesiącach jesienno-zimowych kiedy to w celu utrzymania właściwego poziomu witaminy D powinniśmy zadbać o jej odpowiednią podaż w postaci suplementacji.

Jeśli chodzi o rekomendacje dotyczące zalecanej dziennej dawki zmieniały się one na przestrzeni ostatnich lat. Obecnie obowiązujące zalecenia Instytutu Żywności i Żywienia mówią o dawce od 800 do 2000 IU na dobę w zależności od masy ciała w miesiącach od września do kwietnia oraz przez pozostałe miesiące w przypadku niewystarczającej ekspozycji na słońce.

Odpowiednią ekspozycję na słońce definiuje się jako przynajmniej 15 minutowe opalanie się bez stosowania filtrów, przy co najmniej 18 % odkrytego ciała w godzinach 10 – 15.

selen a Hashimoto

Suplementacja selenem jest bardzo często zalecana w przypadku Hashimoto. Nie zawsze jest to dobre rozwiązanie! Nie łykaj preparatów z selenem bez wcześniejszych badań i konsultacji z lekarzem! Oczywistym jest, że w naszej diecie nie może nam zabraknąć selenu. Selen m.in. wchodzi w skład dejodynaz – enzymów, które przekształcają tyroksynę (T4) do trójjodotyroniny (T3) oraz inaktywują hormony tarczycy. Można by zatem przypuszczać, że wobec tego warto stosować selen w Hashimoto, nawet “w ciemno”.

Niestety, nie ma jednoznacznych badań pokazujących, że to ma sens. Stosowanie preparatów selenu powodowało co prawda nieznacznie obniżenie aTPO u kobiet w ciąży stosujących taką suplementację, jednak nie na tyle, by mówić o remisji, czy… choćby zmienić dawkę leku! To mało pocieszające badanie, to jedno z nielicznych pozytywnych badań.

Wiarygodne badania nie potwierdziły roli suplementów selenu w leczeniu choroby Hashimoto. Na chwilę obecną nie ma wystarczających dowodów do rekomendowania suplementacji selenu w chorobie Hashimoto ze względu na dużą łatwość przekroczenia dawki uznanej za bezpieczną. Mało tego! Długotrwałe stosowanie suplementów selenu zwiększa ryzyko groźnych skutków ubocznych: cukrzyca typu 2, insuliooporność, stwardnienie boczne zanikowe, nadciśnienie i zaburzenia lipidowe.

Zadbaj o odpowiednią dawkę selenu z diety. Do najlepszych źródeł selenu należą: orzechy brazylijskie, wieprzowina i jagnięcina (szczególnie podroby), musztarda, białko jaja, ostrygi, dorsz, tuńczyk, ziarna słonecznika, małże.

zrób sobie musztardę>>

goitrogeny a Hashimoto

Goitrogeny, to związki antyodżywcze hamujące wchłanianie składników odżywczych z pożywienia. Mogą one m.in. wiązać się z jodem i hamować syntezę hormonów tarczycy. Obróbka termiczna obniża ich zawartość w pożywieniu o około 30 %. Nie ma więc konieczności całkowitej eliminacji produktów bogatych w te związki. Tym bardziej, że do żywności bogatej w goitrogeny należą m.in. bardzo wartościowe warzywa z rodziny krzyżowych.

Brokuły, kalafior, brukselka, jarmuż, gorczyca czy soja i jej przetwory (te produkty jedz maksymalnie raz w tygodniu).

Natomiast po proso, orzeszki ziemne, szpinak czy bataty sięgaj 3 – 4 razy w tygodniu (i najlepiej nie w dni, w które już mamy w menu produkty z pierwszej grupy).

pieczona brukselka z batatami i szpinakiem>>

zioła i przyprawy w Hashimoto

czarnuszka

Badania z roku 2016 przeprowadzone na grupie osób z chorobą Hashimoto pokazują, że codzienne spożywanie czarnuszki istotnie obniża stężenie VEGF (czynnika świadczącego o ryzyku rozwoju nowotworu). Zmniejsza też, nawet o połowę stężenie przeciwciał aTPO oraz obniża TSH o 35% i do tego jeszcze wskaźnik BMI. Badanie przeprowadzono na grupie 20 osób w czasie ośmiu tygodni.

U grupy kontrolnej (także 20 osób) nie zaobserwowano żadnych różnic w poziomie przeciwciał czy hormonu TSH.

20 osób nie robi może wielkiego wrażenia, jednak mówimy tu o spożywaniu 2 g zmielonych ziaren czarnuszki dziennie! To mniej więcej pół łyżeczki. Myślę że warto spróbować, gra jest warta świeczki.

Nieco więcej o czarnuszce pisałam tu>>

badanie: Farhangi et al. BMC Complementary and Alternative Medicin, 2016 16:471

lukrecja (licorice)

50 razy słodsza od cukru, stosowana w medycynie ludowej o setek lat! Jej zażywanie w przypadku wielu chorób wciąż budzi kontrowersje.

Zawarte w lukrecji substancje czynne (wykryto ich ponad 400) działają między innymi przeciwzapalnie (to bardzo wskazane działanie w przypadku Hashimoto), antybakteryjnie, przeciwgrzybiczo i ochronnie zarówno na komórki wątroby, jak i śluzówkę żołądka!

Lukrecja działa również żółciopędnie i rozkurczowo – to z kolei istotna informacja szczególnie dla osób cierpiących na choroby wątroby połączone z zastojem żółci lub kamicę żółciową. Lukrecja bowiem wzmagając ruchy pęcherzyka żółciowego może nasilać objawy choroby.

Kwas glicyretynowy (glicyryzyna) – główny składnik korzenia lukrecji ma również działanie normujące poziom cukru we krwi. Fitoestrogeny występujące w korzeniu lukrecji obniżają stężenie testosteronu, wyciszają objawy menopauzy, regulują zaburzenia miesiączkowania oraz łagodzą bóle menstruacyjne.

Badania z roku 2011 przeprowadzone w Instytucie Nauk Biologicznych i Technologii w Teksasie pokazały natomiast, że kwas glicyretynowy spowalnia wzrost komórek raka tarczycy.

Związek ten hamuje także przemianę kortyzolu do kortyzonu co przy zbyt długim przyjmowaniu może powodować wzrost jego stężenia we krwi. To w konsekwencji może prowadzić do pseudoaldosteronizmu (objawiającego się zwiększonym pragnieniem i oddawaniem moczu oraz podwyższonym ciśnieniem krwi i ogólnym osłabieniem).

Przeciwwskazania stosowania lukrecji: (poza powyższymi) nadciśnienie tętnicze, niewydolność nerek, marskość wątroby, ciąża i laktacja oraz wiek poniżej 4. roku życia.

Nie należy jej także łączyć z lekami sterydowymi, moczopędnymi oraz antyarytmicznymi.

Uwaga,

Co to znaczy “zbyt długie przyjmowanie lukrecji”? Preparatów zawierających lukrecję nie należy spożywać w ilości większej niż 15 g korzenia na dobę i dłużej niż 4 tygodnie bez konsultacji z lekarzem! Zbyt długie lub zbyt częste ich spożywanie może doprowadzić do wielu objawów ubocznych. W tym do wystąpienia obrzęków, arytmii serca czy ww. pseudoaldosteronizmu. Ponadto, lukrecja (jak każdy inny produkt naturalny!) może wchodzić w interakcje z niektórymi lekami. Lukrecja ma wiele wspaniałych właściwości i jest dość dobrze przebadaną rośliną, jednak jak widać przeciwwskazań do jej stosowania jest równie dużo! Nie ma jednoznacznych zaleceń czy w przypadku Hashimoto stosować czy nie stosować lukrecji. Jeśli się zdecydujesz obserwuj dokładnie reakcje swojego organizmu i podejmij decyzję odnośnie kontynuowania kuracji na ich podstawie. Według moich obserwacji – jest “pół na pół” wielu moim podopiecznym pomaga, część musiała odstawić preparaty z lukrecją. W temacie lukrecji polecam: Kamila Kucharska-Ambrożej, Aktualny stan wiedzy na temat chemizmu i aktywności biologicznej lukrecji gładkiej Glycyrrhiza glabra L., Postępy Fitoterapii 2/2017, s. 158-164
kasza jaglana

 StressBalans Holistic, to ziołowy suplement łączący i lukrecję i ashwagandhę

ashwagandha

Hit ostatnich miesięcy! Nie mogę przemilczeć, bo słyszę o niej niemal z każdej strony i przynajmniej na co drugiej konsultacji w gabinecie. Ashwagandha to niezwykle popularny ziołowy suplement. Jest adaptogenem, czyli rośliną podnoszącą odporność i pomagają radzić sobie ze stresem. Pojęcie to wprowadził do świata fitoterapii dr Mikołaj Lazarew w roku 1947. Uważał on że aby zioło mogło nosić nazwę adaptogenu powinno: (za wikipedią>>)

  • działać łagodnie, powodując minimalne, ale długofalowe zmiany w organizmie,
  • „uodparniać” poprzez oddziaływanie na cały organizm (a nie tylko na jeden wybrany organ),
  • normalizować i usprawniać pracę organizmu
  • i nie powodować działań niepożądanych.

Ashwaganda, nazywana też indyjskim żeń-szeniem wykazuje działanie uspokajające, obniża stężenie kortyzolu i poprawia jakość snu u osób przemęczonych. Wspomaga proces zapamiętywania, pomaga w nauce i poprawia koncentrację. Zazwyczaj świetnie sprawdza się w trakcie regeneracji po wysiłku fizycznym (także u sportowców). Badania na myszach wykazały, że pobudza pracę tarczycy i wydzielanie hormonów. Sugeruje się więc, że może być stosowana w przypadku niedoczynności. Dodatkowo roślina ta jest silnym antyutleniaczem i działa przeciwzapalnie.

Jak zawsze w przypadku ziół także i tu musimy uważnie obserwować reakcje organizmu i na ich podstawie zadecydować czy kontynuować kurację.

przyprawiaj ile się da

Do grupy produktów zalecanych należą także przyprawy, szczególnie korzenne: goździki, imbir, cynamon i kurkuma o silnym działaniu przeciwzapalnym. Są to też produkty o o wysokim potencjale antyoksydacyjnym. Nie ograniczaj się oczywiście tylko do tych czterech przypraw. Korzystaj ze wszystkich swoich ulubionych ziół: włącz do codziennej diety rozmaryn, bazylię, kardamon, oregano czy ostrą paprykę. Pamiętaj także o czarnuszce, o której wspomniałam wyżej.

Dodawaj je gdzie tylko się da!

gluten Hashimoto

Nie mogę pominąć kwestii glutenu w Hashimoto.

Są pewne doniesienia w literaturze mówiące o silnym powiązaniu chorób autoimmunologicznych z glutenem i nie można ich lekceważyć. Spożycie glutenu może powodować reakcje ze strony układu odpornościowego, a wytworzone przeciwciała mogą atakować tkankę tarczycową. Dzieje się tak ze względu na podobną strukturę morfologiczną tkanki tarczycowej i gliadyny (jednej z frakcji glutenu).

Jednak dieta bezglutenowa u osób z chorobą Hashimoto nie jest i nie powinna być dietą pierwszego wyboru.

Zastosowanie diety bezglutenowej może (ale nie musi) zmniejszyć stymulację układu odpornościowego organizmu i wygasić proces autoimmunologiczny. Jednak jej zastosowanie powinno być zawsze poprzedzone badaniami oraz skonsultowane z dietetykiem w celu odpowiedniego zbilansowania takiej diety.

Z całą pewnością natomiast nie zaszkodzi nam ograniczenie produktów pszennych. Wprowadź na ich miejsce produkty zbożowe bezglutenowe: komosę ryżową, amarantus, kaszę gryczaną, tapiokę czy ryż.

co pić w Hashimoto?

Oczywiście, przede wszystkim wodę! Do innych zalecanych i pomocnych napojów zaliczamy: zieloną herbatę oraz zioła np. herbata z żeń-szenia czy melisy. W przypadku chęci na słodką czekoladę zrób sobie gorzkie kakao z posłodzone daktylami z dodatkiem przypraw korzennych tu przepis>>. Kawa również nie jest zabroniona! Także nie żałuj sobie, 1 – 2 dziennie to dobry pomysł, jeśli czujesz taką potrzebę. Pamiętaj jedynie, aby zachować przynajmniej 1 godzinny odstęp pomiędzy zażyciem leku a wypiciem kawy.

To wszystko! Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości odnośnie diety w tej chorobie. Jeśli wciąż masz pytania – zostaw je w komentarzu, postaram się pomóc!

partner wpisu: marka Holistic

Zostaw proszę komentarz, to dla mnie znak, że to co robię ma sens!

Jeśli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy nie krępuj się i udostępnij go dalej 🙂

hashimoto – co jeść?

To wpis z roku 2017, jeśli interesują Cie najnowsze wskazówki dotyczące diety w Hashimoto sięgnij po mojego e-booka Jak oswoić Hashimoto z grudnia 2020 r.

aloes – właściwości i zastosowanie

aloes – właściwości i zastosowanie

Aloes – jego właściwości znane są od lat. Już w Starożytności wierzono, że zapewnia nieśmiertelność, leczono nim rany, a nawet balsamowano zwłoki! Dziś w internecie można spotkać mnóstwo artykułów zapewniających, że żel można stosować na oparzenia i dolegliwości skórne, w tym łuszczycę. Sok z aloesu często kojarzony jest z kuracjami odchudzającymi i oczyszczaniem organizmu, wspomaga pracę wątroby i reguluje poziom cukru. Ponadto aloes wykazuje właściwości przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne oraz stymulujące układ odpornościowy. To ledwie początek długiej listy cudownych właściwości tego sukulentu!

Sprawdźmy zatem czy to prawda, czy faktycznie warto!

aloes – właściwości

aloes własciwosci

aloes, to woda…

Miąższ liści aloesu składa się aż w 96 % z wody. W pozostałych 4 % mamy natomiast bardzo wysoką zawartość wielu składników odżywczych.

Na prowadzenie wysuwa się błonnik pokarmowy, którego zawartość wynosi ponad 73 % suchej masy (czyli wspomnianych 4 %). Co ciekawe, aloes to także całkiem niezłe źródło białka! Na 22 aminokwasy występujące w żywności w aloesie występuje ich 18, w tym aż 7 egzogennych (czyli tych niezbędnych). To naprawdę całkiem niezły wynik.

witaminy

Miąższ z aloesu zawiera duże ilości witamin rozpuszczalnych w wodzie (między innymi witaminę C, kwas foliowy, biotynę oraz witaminy z grupy B – w tym B12 bardzo rzadko występującą w świecie roślinnym). Z witamin rozpuszczalnych w tłuszczach mamy tu witaminę E oraz beta karoten.

składniki mineralne

Aloes jest również bogatym źródłem składników mineralnych, takich jak sód, potas, wapń, magnez, fosfor, jak również cynk, żelazo, mangan, miedź, kobalt, nikiel, molibden, stront, bar a nawet german. Fakt, że magnez występuje m.in. pod postacią mleczanu magnezu powoduje, że aloes ma łagodne działanie antyhistaminowe (mleczan magnezu ma zdolność hamowania aktywności enzymu odpowiedzialnego za produkcję histaminy). Mleczan wapnia obecny w miąższu aloesu ma z kolei właściwości przeciwbakteryjne. Ale to wciąż nie o te składniki się rozchodzi, jeśli myślimy o wykorzystywaniu aloesu w farmacji, medycynie czy kosmetologi… Aloes bowiem, to także prawie 300 różnych składników o dużej aktywności biologicznej odpowiedzialnych za wszystkie cudowne właściwości wspomniane przeze mnie wyżej.

aloes, to enzymy

Aloes jest bogatym źródłem enzymów roślinnych mających działanie przeciwzapalne czy ułatwiające trawienie pokarmów. W miąższu aloesu znajdziemy wiele enzymów. Miedzy innymi:

Bradykinazę o działaniu przeciwzapalnym, fosfatazę alkaliczną istotną dla prawidłowej pracy wątroby, amylazę trawiącą cukry, karboksypeptydazę wspomagającą trawienie białek, lipazę wspomagającą trawienie tłustych dań oraz dysmutaza ponadtlenkowa o działaniu przeciwutleniającym.

A to nie wszystko…

i polisacharydy

Badania z roku 2012 potwierdziły, że polisacharydy z miąższu aloesu wykazują właściwości odtruwające i przeczyszczające. Działają pobudzająco na limfocyty B zmuszając je do produkcji przeciwciał, czyli wzmacniają układ odpornościowy.

Dokładny skład polisacharydów zawartych w miąższu aloesu jest zmienny. Zależy on zarówno od gatunku rośliny, jak i od klimatu i warunków uprawy. Przy czym najwyższą zawartość zarówno polisacharydów, jak i flawonoidów stwierdzono w trzyletnich liściach aloesu.

Dodatkowo obecne w liściach aloesu: aloina, izobarbaloina, antracen, estry kwasu cynamonowego, kwas chryzofanowy, barbaloina czy kwas aloesowy i liczne olejki eteryczne są naturalnymi substancjami o działaniu przeczyszczającym i przeciwbólowym. Mają też udowodnione w licznych badaniach silne właściwości przeciwbakteryjne, grzybobójcze i przeciwwirusowe.

jaki aloes wybrać?

Czysty! Na etykiecie powinno być napisane 100 % aloes i koniec! Bez dodatku wody, cukru, konserwantów – sorbinian potasu lub benzoesan sodu czy innych zupełnie nam niepotrzebnych składników. Jednym z produktów z taką właśnie etykietą jest bez wątpienia Aloes firmy Holistic>>

jak stosować aloes

Wiemy już, że warto! Zarówno po świętach – jak chcemy usprawnić pracę układu pokarmowego, jesienią czy zimą chcąc wzmocnić odporność. Jeśli jesteśmy alergikami, aby załagodzić objawy alergiczne. W trakcie odchudzania czy w związku z problemami skórnymi – ze względu na bogactwo przeciwciał oraz składników mineralnych i witamin.

Aloes można spożywać dwa razy dziennie przez dwa miesiące – później warto zrobić przerwę. Aloes można dolać do wody i pić przed posiłkami lub zrobić koktajl z jego dodatkiem.

zielony koktajl z aloesu

  • 1 banan
  • 20 – 50 ml aloesu
  • 1 łyżeczka spiruliny
  • pół szklanki wody mineralnej lub wody kokosowej

Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj i pij od razu po przygotowaniu. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z aloesem zacznij od 20 ml, obserwuj reakcję organizmu i następnego dnia zwiększ porcję.

Sprawdź dlaczego warto włączyć do diety spirulinę>>

aloes – przeciwwskazania

Badania potwierdzają, że niewielkie ilości aktywnych związków aloesu mogą przenikać do mleka karmiących matek i działać przeczyszczająco na dziecko. Badania na szczurach pokazują natomiast, że długotrwałe zażywanie aloesu może prowadzić do zmniejszenia napięcia ściany jelita grubego (atonia jelit) oraz do biegunek z utratą elektrolitów. Artykuł powstał przy współpracy z marką Holistic.