wrzesień w kuchni – warzywa i owoce jesieni

wrzesień w kuchni – warzywa i owoce jesieni

Złota polska jesień, słoneczna i ciepła, obfitująca w pyszne i pachnące warzywa i owoce, to coś co może trwać cały rok!

warzywa sezonowe – co jeść jesienią?

Letnie owoce nie dopisały, ale jesień… zdecydowanie daje radę!!!!!

Winogrona rosną jak szalone! Jeżyny i maliny wcinam bez końca – prawdziwy wysyp. Dyni nie mogę się doczekać, ogórki były pyszne, pomidory, bakłażany, cukinie! Do tego jabłka, śliwki>>, gruszki… Jesień jest pyszna! 🙂

Dodatkowo wrzesień w Toskanii obdarzył mnie słodkimi i delikatnymi figami i opuncjami…

A za co Wy kochacie jesień? 🙂

winogrona.
winogrona


Kto nie lubi pomidorów?? 😉 To “przewarzywo” jest wybitnie wartościowe.

Przeczytaj dlaczego warto jeść pomidory>>

dynia.Wielka pomarańczowa, lekko słodkawa – dynia to zdecydowanie królowa jesieni>>


Przepyszne, lekko kwaskowate jeżyny – przeczytaj co w sobie kryją>>

maliny1.  maliny-jeżyny.


bakłażany>>


Myślisz, że cukinia jest zupełnie bezwartościowa? Sprawdź dlaczego warto włączyć cukinię do diety>>

A Ty za co lubisz jesień?

topinambur – ziemniaki dla cukrzyków

topinambur – ziemniaki dla cukrzyków

Znacie to jesienno-zimowe warzywo? Pewnie tak… jest coraz modniejsze i bez problemu można je nabyć w każdym już niemal sklepie!Poczytajcie sobie do niedzielnej kawy o jego wartości odżywczej 🙂

Inna nazwa topinambura, to słonecznik bulwiasty – trochę bardziej swojsko. Ta roślina w Europie była uprawiana od XVII w. aż do czasu gdy została wyparta przez ziemniaki. Głównym składnikiem bulw słonecznika jest rozpuszczalny w wodzie włóknik – inulina (75% wszystkich węglowodanów zawartych w bulwie). Zawartość inuliny w tej roślinie wynosi ok. 19 g w 100 g.

topinambur – źródło inuliny

Inulina jest naturalnym prebiotykiem, węglowodanem nie trawionym przez ludzkie enzymy. Stanowi więc doskonałą pożywkę dla pożytecznych bakterii jelitowych powodując ich namnażanie się. Dzięki czemu wpływa na zwiększenie naszej odporności i jednocześnie bierze udział w rozkładzie substancji toksycznych (także niektórych substancji rakotwórczych).
Natomiast w związku z tym, że inulina jest także błonnikiem rozpuszczalnym zachowuje się tak jak i on, czyli wiąże w jelitach duże ilości wody zwiększając masę treści pokarmowej i regulując wypróżnienia (ale nie działając przeczyszczająco!), obniżając poziom glukozy, triglicerydów i cholesterolu we krwi. Właściwości żelujące inuliny mają jeszcze jedną cudowną moc – opóźniają wchłanianie węglowodanów prostych do krwiobiegu, dzięki czemu zapobiegają wzrostowi poziomu glukozy. Same plusy!

Minus wysokiej zawartości inuliny – może powodować wzdęcia! Zatem ostrożnie wprowadzajcie to warzywo do diety.

Dodam jeszcze, że w topinamburze znajdziemy także żelazo, krzem, magnez, potas, fosfor, wapń, witaminy z grupy B oraz pektyny i kwasy organiczne.

Bulwy tego warzywa są łagodnie słodkie w smaku, niskokaloryczne (41 kcal na 100 g).

topinambur – indeks glikemiczny

Odnośnie indeksu glikemicznego samych bulw toczą się spory jedni podają, że wynosi on 50, inne źródła, że 15. Tak czy inaczej ze względu na wysoką zawartość inuliny, która ma właściwości stabilizujące glikemię warzywo to może być bezpiecznie stosowane w diecie cukrzyków czy osób z insulioopornością. Czegóż chcieć więcej?

inulina – gdzie występuje?

Jeśli w Waszym warzywniaku nie ma topinambura (a powinien być, bo sezon na niego trwa od późnego lata aż do lutego) szukajcie inuliny w cykorii, porze, cebuli, czosnku, w szparagach, karczochach lub bananach.

Topinambur

Topinambura nie trzeba obierać – wystarczy porządnie wyczyścić korzeń szczoteczką do warzyw. Pasuje do zup, leczo, gulaszy, można je piec, gotować – także na parze. A na surowo nadaje się do sałatki – smakuje jak… orzechowa rzodkiewka 😉

Zatem – dziś na kolację proponuję mix warzyw z  topinamburem – u mnie będzie cukinia, papryka, pomidory oraz ciecierzyca podduszone wraz z pokrojonym w plastry topinamburem i dużą ilością czosnku.

A tu jeszcze przepis na gulasz z topinamburem i bakłażanem>>

pomidory – najlepsze warzywo świata

pomidory – najlepsze warzywo świata

Na szczęście nie musimy jeszcze śpiewać “Adios pomidory” – sezon na soczyste, pachnące i przepyszne pomidory trwa w najlepsze!

Korzystajmy więc 🙂

moje działkowe skarby

Dlaczego warto zajadać się pomidorami właśnie teraz? Bo teraz i tylko teraz pomidory mają… smak! Poza tym, nie mniej ważne obfitują w mnóstwo zdrowotnych składników.

Powiedzieć, że pomidor jest zdrowy, to mało! Pomidory są wybitnie zdrowe!!

Ale… nie zawsze tak było!
Ponad 400 lat temu – w roku 1578 flamandzki lekarz i botanik, Rembert Dodoens pisał tak: „To dziwna roślina, niespotykana w tym kraju poza ogrodami niektórych zielarzy […] niebezpiecznie jej zażywać”. Dość długo ta dziwaczna roślina była uznawana za trującą. A wszystko przez czerwony kolor owoców oraz specyficzny zapach liści czy łodyg.

Jako pierwsi pomidory zaczęli jeść Włosi. W roku 1792 marsylski kucharz zaobserwował znaczne polepszenie walorów smakowych mięsa przygotowanego z sosem pomidorowym! Wtedy otworzył się nowy rozdział w dziejach gastronomii… (na szczęście!!!)

wartość odżywcza pomidorów

Pomimo że składa się aż w 95 % z wody pomidor jest bardzo cennym produktem, bogatym zarówno w składniki mineralne, witaminy, jak i antyoksydanty, nienasycone kwasy tłuszczowe oraz…

likopen!

Likopen zawarty w pomidorach (oraz w przetworach pomidorowych), to chyba jeden z tych składników, który kojarzony jest właśnie z pomidorami.

Likopen, to antyoksydant o działaniu przeciwnowotworowym (w sposób szczególny chroni mężczyzn przed rakiem prostaty).
W zależności od odmiany, stopnia dojrzałości oraz warunków uprawy zawartość likopenu w pomidorach wynosi od 0,5 do nawet 32 mg na 100 g świeżych pomidorów. Przy czym w skórce jest go nawet 5 razy więcej niż w miąższu, więc jak tylko nie musimy z powodów zdrowotnych ich obierać, to jedzmy pomidory ze skórką.

Likopen ma ciemnoczerwoną barwę przez co jest wykorzystywany w przemyśle spożywczym jako barwnik. Stosuje się go w celu barwienia jogurtów, lodów, napojów, zup czy batonów. Na opakowaniach produktów spożywczych występuje pod symbolem E160d.

Co warte zauważenia likopen nie ginie pod wpływem temperatury, więc w zupie pomidorowej, koncentracie, pomidorach suszonych, sosie czy keczupie także znajdziemy całkiem obfite pokłady tego związku!

Sprawdź przepis na keczup z cukinią i pomidorami>>

Dlaczego im dłużej gotujemy pomidory tym są zdrowsze?

Pomimo że wysoka temperatura niszczy niektóre witaminy w pomidorach, to na likopen działa zupełnie odwrotnie. Podczas gotowania niszczone są struktury komórkowe pomidorów, co sprzyja uwolnieniu likopenu z macierzy komórek do gotowanego pokarmu. Druga kwestia, to wysoka temperatura, która powoduje, że cząsteczki likopenu z formy trans przekształcają się w znacznie lepiej przyswajalną przez człowieka formę cis (proces ten, to izomeryzacja).

Poza podgrzewaniem pomidorów na przyswajalność likopenu dobrze działa obecność tłuszczów – a szczególnie oliwy z oliwek. Z kolei negatywny wpływ na przyswajalność likopenu ma błonnik, jego obecność w posiłku bogatym w likopen zmniejsza jego wchłanianie nawet o 40%.

Likopen działa także przeciwzapalnie. Badania, w których kobiety przez 12 tygodni zażywały suplement składający się z pasty pomidorowej z oliwą potwierdziły także jego działanie fotoprotekcyjne (zmniejsza wrażliwość na promieniowanie UV). Czyli dieta pomidorowa przed urlopem w ciepłych krajach, to dobry pomysł!!

kwas chlorogenowy

Także kwas chlorogenowy – polifenol o działaniu antyoksydacyjnym chroni nas przed nowotworami hamując powstawanie rakotwórczych nitrozamin. Kwas ten wykazuje działanie żółciopędne, chroni też organizm przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Ma również działanie… odchudzające! Badanie na myszach pokazało, że te z kwasem chlorogenowym w paszy schudły o 8% – 16% więcej w stosunku do grupy kontrolnej (na tej samej diecie, ale bez dodatku ww. kwasu).
Kwasy fenolowe gromadzą się głównie w skórce owocu, w jego miąższu jest ich nieco mniej. Czyli znowu to samo – nie obieramy pomidorów ze skórki!

Brom występujący w czerwonym pomidorowym miąższu uspokaja i działa nasennie.

Uwaga, w dużej dawce… obniża popęd seksualny! Także sok pomidorowy na romantycznej kolacji, to raczej kiepski pomysł 😉

pomidory ile kalorii

Kaloryczność? Znikoma – jeden średni pomidor, to ok. 25 kcal 🙂

pomidory

pomidory – źródło witamin

Ponad to w pomidorach znajdziemy całą gamę składników mineralnych i witamin: sód, potas, wapń, żelazo, miedź, fosfor, nikiel, kobalt, magnez, mangan oraz witaminy: A, B, C, E.

pomidory na dobry sen

Pomidor jest pierwszą rośliną jadalną, z której wyizolowano melatoninę – związek o silnym działaniu antyoksydacyjnym, który pełni rolę naturalnego “regulatora zegara biologicznego”. Największe stężenie tego związku znajdziemy w nasionach oraz niejadalnych liściach.

pomidory w kosmetyce

Pomidory są także cenione w kosmetyce, korzystnie wpływają na stan skóry, niwelują celullit (usuwając nadmiar wody z organizmu), a kwas cytrynowy i jabłkowy działają jak naturalny peeling (nie dość, że oczyszcza i wygładza, to jeszcze rozjaśnia cerę i ją nawilża).

suszone pomidory

Także przetworzone – suszone pomidory są bardzo cennym produktem. Zawartość likopenu w suszonych pomidorach jest wyższa niż w świeżych, a fakt że często zalewa się je oliwą powoduje, że związek ten jest znacznie lepiej przyswajalny. To także dobre źródło witamin (K, E, B3 oraz beta karotenu) oraz całkiem dobre źródło błonnika!

Kupując suszone pomidory nie obawiaj się więc obecności oliwy – działa tu na Twoją korzyść. Uważaj jednak na obecność soli – często jest dodawana w dużej ilości, by przyspieszyć ich suszenie.

ogórki-pomidory.

pomidory z ogórkiem

A przy okazji – rozwiejmy jeden z dość popularnych mitów spędzających sen z powiek niejednemu miłośnikowi pomidorów i ogórków. Czy połączenie ogórków z pomidorami faktycznie jest tak złe jak to “mówią na mieście”?

Prawda jest taka, że… nie tylko ogórków powinniśmy się bać (serio serio) 😉

Wszystkie warzywa dyniowate (ogórki, cukinie, dynie, kabaczki czy patisony) pod wpływem rozdrabiania uwalniają enzym askorbinazę, który powoduje rozkład witaminy C. Ta z kolei występuje w dużych ilościach w m.in. w natce pietruszki, papryce, no i w nieco mniejszych, ale w przytoczonym już pomidorze także.
Dlatego łączenie m.in. świeżego ogórka z np. pomidorem czy posypywanie surowej cukinii natką pietruszki jest faktycznie dość ryzykowne.

Ale… bez przesady!
Jeśli jednak mimo wszystko chcemy w jednym daniu połączyć warzywa z tych dwóch grup rozwiązanie jest banalnie proste! Należy najpierw zmienić pH warzyw dyniowatych, aby unieszkodliwić askorbinazę. W tym celu ogórki czy cukinie należy skropić sokiem z cytryny, octem winnym lub połączyć z kefirem, jogurtem czy kwaśną śmietaną. Następnie śmiało możemy dodawać resztę składników naszego dania! Również kiszenie czy marynowanie powoduje zniszczenie askorbinazy, więc kiszone ogórki, pikle z cukinii czy dynia w occie są całkowicie bezpieczne!

Poza tym, nie martwcie się, jeśli od czasu do czasu na Waszej kanapce znajdzie się plaster pomidora (5 mg wit. C) i ogórka! Przy urozmaiconej diecie, w której witamina C pochodzi z wielu innych źródeł niedobory tej witaminy Wam nie grożą 🙂

Popijcie kanapkę sokiem z dzikiej róży (250 mg wit. C w szklance), zagryźcie jabłkiem (7 mg wit. C) i żadna askorbinaza nie będzie Wam straszna!

pomidor

Jedzmy, przetwarzajmy i korzystajmy z pomidorów – bo właśnie teraz mają swoje 5 minut!

Przepis na sos pomidorowy>>

Przepis na pastę z suszonych pomidorów>>

Zupa pomidorowa z ciecierzycą>>

KECZUP Z DYNI, CZYLI PIKANTNY SOS DO KANAPEK

KECZUP Z DYNI, CZYLI PIKANTNY SOS DO KANAPEK

Nadmiar dyni sprzyja kombinowaniu w kuchni – wciąż mam 2 duże sztuki na balkonie i cały zamrażalnik już upieczonej (nie chwalę się, tylko informuję, jakby ktoś miał jakąś inspirację “co z nią zrobić”, to jestem otwarta na propozycje) 😉

Tym razem postanowiłam sporządzić pikantny sos na zimno – do kanapek, warzyw, krakersów oraz do podkręcenia smaku sosu pomidorowego czy zupy dyniowej. Umownie można nazwać go keczupem, chociaż jakby się przyczepić, to keczup odnosi się tylko do sosów z pomidorów… Także niech zostanie po prostu sos.

Nie ukrywam, że miałam nadzieję, że zużyję do niego więcej dyni, ale… co zrobić – klęska urodzaju! Sos wyszedł bardzo smaczny, więc może będzie powtórka z pewnymi zmianami.

sprawdź też przepis na keczup z cukinii>>

keczup z dyni – przepis

Na mniej więcej 10 średniej wielkości słoiczków potrzeba:

  • 3 kg dyni
  • 1 kg papryki czerwonej
  • 1 kg cebuli
  • 1 papryczka chilli
  • 2 łyżki soli

zalewa

  • 0,5 l przecieru pomidorowego
  • 1 szklanka octu
  • 200 g cukru lub erytrolu
  • 1 łyżka oregano, 1 łyżka bazylii, 1 łyżka papryki wędzonej słodkiej, 1 łyżka papryki ostrej

Dynię, paprykę, papryczkę chilli oraz cebulę myjemy i kroimy w kostkę. Pokrojone warzywa umieszczamy w dużej misce lub garnku, w którym będą duszone i zasypujemy 2 łyżkami soli. Przykrywamy i odstawiamy na 2-3 godziny, czekając aż puszczą sok.

W tym czasie szykujemy zalewę: wszystkie składniki potrzebne do jej sporządzenia wlewamy do garnka i doprowadzamy do wrzenia.

Po 3 godzinach warzywa wraz z sokiem, który puściły dusimy na małym ogniu aż zmiękną, w razie konieczności możemy podlać wodą, aby się nie przypaliły. Będzie to trwało około 30 – 50 minut. Gdy warzywa zmiękną miksujemy je blenderem i zalewamy przygotowaną zalewą. Dusimy bez przykrycia aż do uzyskania pożądanej konsystencji – może to potrwać nawet 2 – 3 godziny.

Gdy uważamy, że sos jest gotowy przekładamy łyżeczkę sosu na talerzyk i studzimy – próbujemy i ew. doprawiamy do smaku. Gotowy sos przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i odwracamy denkiem do dołu aż do całkowitego wystygnięcia.

 

keczup-dyniowy

więcej o dyni tu>>    sos pomidorowy tu>>

ZUPA POMIDOROWA Z CIECIERZYCĄ

ZUPA POMIDOROWA Z CIECIERZYCĄ

Przedstawiam Wam kolejny szybki przepis na sycący i zdrowy obiad… Tym razem jest to prosta, tania i do tego  wegańska zupa! Zupa jest także bez glutenu, bez laktozy, jaj, cukru i czego tam jeszcze chcecie 😉

To jedna z tych, w których można się zakochać – pyszna, rozgrzewająca, prawdziwie jesienna gęsta zupa z ciecierzycą w roli głównej.

Zróbcie koniecznie, to danie w sam raz na weekend, do termosu do pracy albo na ciepłą kolację.

ciecierzyca-pomidory1

zupa pomidorowa z ciecierzycą

na 4 porcje:

  • szklanka ugotowanej ciecierzycy
  • 1 średniej wielkości cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 duże ziemniaki
  • 2 puszki pomidorów
  • kilka pieczarek
  • 1 łyżka oleju/oliwy
  • sól, pieprz, chilli, tymianek, majeranek, oregano

Ciecierzycę ugotuj do miękkości (lub jeśli bardzo Ci się spieszy – użyj  tej z puszki). Cebulę posiekaj i podsmaż na oleju/oliwie w dużym garnku, dodaj obrany i posiekany czosnek oraz pieczarki pokrojone w plastry – smaż chwilę, a następnie dodaj pomidory. Dopraw ziołami i świeżo zmielonym pieprzem i duś około 10 – 15 minut.

W międzyczasie obierz i pokrój w kostkę ziemniaki – ugotuj je w oddzielnym garnku w małej ilości osolonej wody.

Następnie do pomidorów dodaj ciecierzycę oraz ziemniaki razem z wodą, w której się gotowały. Spróbuj i ew. dopraw do smaku i gotuj pod przykryciem około kwadransa.

Na talerzu zupę posyp świeżo posiekaną natką pietruszki lub koperkiem.

ciecierzyca-pomidory2

 

Jedna porcja zupy, to 170 kcal

A tu trochę więcej o ciecierzycy>>