PLACKI Z RESZTEK – NIE MARNUJ JEDZENIA!

PLACKI Z RESZTEK – NIE MARNUJ JEDZENIA!

Dziś wpis idealnie wpisujący się w cykl Październik miesiącem oszczędzania 🙂 Na lunch zjem placki z warzywami, wczorajszym batatem i z pulpą po robieniu soku 😉

Lekkie, smaczne i sycące! Pieczone bez grama tłuszczu – w sam raz do ostrego dipu, na imprezkę lub do sosu np. pieczarkowego w ramach obiadu. Na zimno z pieczywem też dają radę!

Tu więcej o tym jak nie marnować jedzenia>>

placki z resztek

Pieczone placki z warzyw – przepis.

  • 1 brokuł
  • 1 batat
  • 3 – 4 łyżki pulpy po soku (najlepiej marchwiowym, nie jest to składnik obowiązkowy!)
  • 4 – 5 łyżek płatków owsianych
  • 1 jajko
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz, ostra papryka

Brokuła krótko obgotuj i drobno posiekaj, batata upiecz lub ugotuj w skórce (ja miałam pieczonego z poprzedniego dnia), obierz i zmiażdż widelcem. Płatki owsiane rozkrusz w blenderze, czosnek przepuść przez praskę lub drobno posiekaj. Wszystkie składniki połącz z pulpą marchwiową (jeśli nie masz innych warzyw użyj więcej pulpy), jajkiem i dopraw do smaku. Jeśli masa jest zbyt rzadka dodaj płatków lub ew. bułki tartej, jeśli zbyt gęsta rozrzedź odrobiną wody – jej konsystencja zależy od stopnia ugotowania warzyw czy suchości pulpy z sokowirówki.

Formuj małe placuszki i piecz około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 st. C lub usmaż na patelni.
Podawaj z dużą ilością warzyw! Jak jeść więcej warzyw?? sprawdź tu>>

placki pieczoneceramiczny talerz Urbański&Melaniuk

jakie IG mają bataty? >>

A korzystając z okazji zapraszam na moje konto na Instagramie.

PROSTY PRZEPIS NA PASZTET BEZ PIECZENIA

PROSTY PRZEPIS NA PASZTET BEZ PIECZENIA

Wątróbka – moja trauma z przedszkola (do spółki z zieloną breją – szpinakiem)! Dziś szpinak wprost kocham, a i wątróbką nie pogardzę, pod warunkiem jednak, że będzie naprawdę umiejętnie przyrządzona.
Zanim jednak przepis, zacznijmy od drugiej strony – czy wątróbkę w ogóle można jeść? Co z toksynami, które się w niej kumulują, z lekami, hormonami? Co z cholesterolem?

wątróbka na diecie

Otóż, można a nawet warto od czasu do czasu. Mówiąc obrazowo – wątroba, to nasz magazyn – magazynuje zapasy witamin: A, D i B12 oraz żelaza. Ale to także filtr (i tu już słowo magazyn nie pasuje!) – to tu trafiają leki i najprzeróżniejsze toksyny, które chcąc nie chcąc zjadamy, przez wątrobę przechodzi także wypijany przez nas alkohol. Wątroba faktycznie się tym wszystkim zajmuje i unieszkodliwia, jednak większość z toksyn odprowadza dalej. Do nerek (skąd są wydalane z moczem) lub do pęcherzyka żółciowego (skąd przenikają do przewodu pokarmowego i są usuwane z kałem). W wątrobie, którą spożywamy mogą się znajdować pozostałości hormonów lub leków, jeśli zwierzęta były nimi karmione – dlatego warto pytać i kupować mięso ze sprawdzonych/certyfikowanych źródeł. Z całą pewnością jednak umiarkowane spożywanie tego podrobu nie powinno zaszkodzić (dla mnie umiarkowanie w przypadku wątróbki, to max 1 porcja w miesiącu).

Tym bardziej, że plusy przewyższają minusy.

wątróbka na sokoli wzrok

To prawdziwa skarbnica witamin z grupy B, to także nieocenione źródło witaminy A i D oraz naprawdę spora dawka żelaza. Co ciekawe, wątroba jest także źródłem witaminy C!
Wbrew pozorom nie jest też kaloryczna – 100 g to 136 kcal 🙂
Odnośnie cholesterolu faktycznie zawiera go całkiem sporo – około 560 mg w 100 g porcji, jednak nawet i tu zalety tego produktu są ponad jego wadami – pod warunkiem, że zachowamy zdrowy rozsądek odnośnie częstości spożycia oraz porcji oraz… że nie mamy zalecenia diety niskocholesterolowej.

prosty przepis na pasztet

Mam nadzieję, że trochę rozwiałam Wasz strach, jeśli tak, to zapraszam na danie dla wielbicieli wątróbki 🙂

Przepis z Kwestii Smaku 🙂

prosty przepis na pasztet bez pieczenia

proporcje na ok. 3 małe słoiki

  • 400 g kurzych wątróbek
  • 120 g masła klarowanego
  • 1 mała cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • mała gruszka
  • chlust whiskey (opcjonalnie)
  • tymianek, sól, pieprz

Jeśli mamy czas, wieczorem dzień wcześniej zalewamy wątróbki mlekiem i wstawiamy na kilka/kilkanaście godzin do lodówki. Nie jest to konieczne, ale złagodzi nieco jej smak.

W garnku lub na dużej patelni podsmażamy na 2 łyżkach masła klarowanego posiekaną cebulę oraz czosnek wraz tymiankiem. Po 3-4 minutach dodajemy startą na tarce gruszkę i dusimy kolejne 3 minuty. Podsmażone składniki odsuwamy na bok patelni i dorzucamy umyte i osuszone wątróbki. Zwiększamy ogień i smażymy około 3 minuty (z zewnątrz mają być obsmażone, w środku pozostać delikatne). Wątróbki mieszamy z cebulą i gruszką, wlewamy alkohol (whiskey – jeśli używamy) i doprowadzamy do wrzenia, gotujemy minutę. Doprawiamy solą, pieprzem i odstawiamy z ognia.

Całość miksujemy blenderem na mus dodając resztę masła (masa będzie dość rzadka, ale w lodówce zgęstnieje).

Gotową masę przelewamy do miseczek lub doprowadzamy do wrzenia i przelewamy do słoika zakręcając na gorąco – zamknięte w ten sposób mogę stać nieco dłużej w lodówce.

pasztet przepis

Doskonale smakuje z chrzanem i kiszonymi ogórkami 🙂

Czubata łyżeczka, to około 42 kcal :)

Więcej o diecie na zdrowe oczy>>

WEGE KOTLET Z MARCHEWKĄ

WEGE KOTLET Z MARCHEWKĄ

Upały dają się we znaki… i dobrze, w końcu mamy lato, lepsze to niż jakiś “lipcopad” czy inna niby-jesień w lipcu!
Poza nawadnianiem się (wodą, koktajlami, szejkami, smoothie czy ziołowymi herbatkami) oraz jedzeniem sałatek, owoców i sorbetów pamiętajmy, żeby także nasz obiad był lekki. Najlepiej unikać smażenia, gorących gulaszy, rozgrzewających rosołów czy tłustych mięs w sosie. Warto natomiast skusić się na lekkostrawny obiad z parowaru, kawałek chudego pieczonego lub gotowanego mięsa, lekki kotlet bezmięsny lub chłodnik. Ja wybrałam dziś danie na zimno 🙂

Przedstawiam Wam jedną z wielu wariacji kotletów z kaszy jaglanej. Kotlety upiekłam wczoraj w nocy (w ciągu dnia był taki upał, że bałam się włączać piekarnika) 😉 Jednak to daniem na zimno smakuje równie dobrze jak i na ciepło.
Spróbujcie koniecznie!

jaglano-marchwiowe1

KOTLETY JAGLANE Z SEZAMEM I MARCHEWKĄ

na 8 kotletów

  • 250 g ugotowanej kaszy jaglanej
  • 250 g startej na tarce marchwi
  • 40 g oleju lub oliwy
  • 1 białko jaja
  • 1/2 szklanki posiekanych orzechów (u mnie nerkowce, ale mogą być inne orzechy lub pestki słonecznika)
  • 1/2 szklanki sezamu (u mnie czarny, ale biały też będzie pasował)
  • 1/2 szklanki bułki tartej lub otrąb
  • 2 łyżki sosu sojowego, ostra papryka, pieprz, sól

Wszystkie składniki wymieszaj w misce, wilgotnymi rękoma formuj kotlety – podłużne lub okrągłe (jeśli mają pasować do bułki). Kotlety układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz ok. 30 minut w temp. 200 st. C, w połowie przełóż kotlety na drugą stronę, aby się równomiernie przypiekły.

Podawaj na zimno lub na ciepło, z dużą porcją warzyw.
smacznego 🙂

jaglano-marchwiowe.

1 kotlet, to około 200 kcal 🙂

sprawdź przepis na kotlety z kaszy jaglanej i buraków>>