Wiecie czym jest profilaktyka? Na pewno wiecie… media trąbią o tym bez ustanku! W przychodni na pewno nie raz natknęliście się na ulotkę zachęcającą do wykonywania badań profilaktycznych, na mieście można natknąć się na billboardy, akcje darmowych badań mammograficznych, spirometrii i in. dość często nagłaśniane w radiu lub TV.

Profilaktyka zdrowotna, to wszelkie działania mające na celu zapobieganie chorobom, poprzez ich wczesne wykrycie i leczenie lub po prostu nie dopuszczenie do ich powstania.

Profilaktyka zdrowotna dotyczy nas wszystkich! Na każdym etapie życia!

zdrowe odżywianie

W gabinecie dietetyka ten temat także przewija się często – bo „zdrowe odżywianie” oraz aktywność fizyczna, to także profilaktyka (otyłości, miażdżycy, nadciśnienia, cukrzycy czy niektórych chorób nowotworowych i in.).

Programów profilaktycznych mamy naprawdę całkiem sporo, a mimo to… profilaktyka i wczesne wykrywanie chorób kuleje! Dlaczego nie chcemy się badać, gdy „nic nam nie dolega”? Dlaczego nie chcemy się zmusić do jedzenia warzyw czy picia wody?

Czy dostępność jest zła? Terminy za długie? Świadomość wciąż zbyt mała? Koszty za wysokie? A może wstyd?

profilaktyka

profilaktyka okiem dietetyka

Napiszę Wam co mnie osobiście wkurza w temacie właśnie „około-profilaktycznym”. A spotykam się często.
Zawsze byłam szczupła, ale… zawsze byłam też aktywna. A i moja rodzinna kuchnia też należała do tych urozmaiconych.

Natomiast bardzo często słyszę od znajomych, rodziny a najczęściej w ogóle obcych mi ludzi, że ja to mam fajnie, bo nie muszę ćwiczyć ani odmawiać sobie różnych smacznych a niezdrowych rzeczy.
I w ogóle, to po co ja się zdrowo odżywiam i męczę, skoro i tak jestem szczupła.


No i w tym momencie mnie coś strzela… i sobie myślę kurde ten tok myślenia chyba powinien iść w drugą stronę:  „a, to dlatego jesteś szczupła (bo ćwiczysz, nie jesz syfu…). Nie dlatego, że jesteś dietetykiem, tylko dlatego że dbasz o siebie, hmmm może i ja tak spróbuję?!”

Pamiętajcie, nic nie jest dane nam raz na zawsze!

Warto sobie to wbić do głowy, wytatuować albo wykaligrafować nad lustrem.
Nic nie jest dane nam raz na zawsze, a już na pewno nie ciało i nie zdrowie i to zarówno to psychiczne, jak i fizyczne. To co masz jest wypadkową tego co robisz i o czym myślisz każdego dnia, czy sobie zapracujesz na to ciało czy nie.
Dlatego jak słyszę „przecież nie musisz ćwiczyć, bo jesteś szczupła” no to szczerze, ale szlag mnie trafia.

A wkurza mnie to podwójnie, bo w tym zdaniu tkwi kwintesencja polskiej profilaktyki zdrowotnej, czyli tego co tak naprawdę u nas nie istnieje…

Profilaktyka jest nudna, jest powtarzalna, ale… może nam uratować życie.


A warto dodać, że profilaktyka, to nie tylko cykliczne badania: USG, morfologia itp. To także zdrowe odżywianie i w miarę aktywny tryb życia.

To właśnie to „dbam o siebie, pomimo że nie muszę”.

dbam o siebie, bo siebie kocham


I żeby była jasność… Kto mnie zna ten wie, że nie jestem ortodoksem ani w kwestii diety ani w kwestii treningów.
Jak mam ochotę na tego chipsa, to sobie zjem. Jak mam ochotę posiedzieć na kanapie, to posiedzę albo nawet i poleżę. Natomiast mówiąc o zdrowych nawykach mówię o tym co stanowi większość. Myślę, że ta słynna zasada 80 do 20 sprawdza się tu fantastycznie!

80%, to właśnie ten zdrowy styl życia (i nie, nie sprawia mi on żadnego bólu, nie mam problemu z tym że jem chleb razowy albo nie słodzę herbaty).
Ale jest też 20% przeznaczone na spotkania ze znajomymi, zachcianki związane np. z wakacjami czy chociażby z dniem cyklu. Tu wjeżdża dokładnie to na co mam ochotę…


Zatem: nie dajcie sobie wmówić, że coś jest wam dane raz na zawsze i dbajcie o siebie, o swoje ciało, bo to jedyne miejsce, w którym przyjdzie Wam żyć – niezależnie od tego gdzie Was los rzuci.

to co mam zrobić?

Wiele osób po prostu nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet podstawowa morfologia krwi może zasugerować toczące się w organizmie problemy ze zdrowiem. Jeśli do morfologii dorzucimy badanie poziomu cukru oraz cholesterolu we krwi plus ogólne badanie moczu – możemy spać spokojnie! Jak często? Przynajmniej raz na rok! Aby nie zapomnieć o tym dniu, ustaw sobie w telefonie przypomnienie – niech to będzie jakiś charakterystyczny dzień np. Twoje urodziny albo termin przeglądu samochodu (bo o tym dziwnym trafem pamiętamy zawsze).

Po odebraniu wyników koniecznie poprośmy o ich interpretację lekarza… tylko niech nie będzie to dr Google 😉 Gwarantuję, że ten to na pewno wymyśli nam jakąś okropną chorobę i to za pewne w ostatnim stadium zaawansowania… jednak nie o to w tym chodzi!

 

dbajcie o siebie i badajcie się

a tu więcej nt. profilaktyki cukrzycy>>

Leave a Reply