W przeciwieństwie, do lansowanego przez media modelu sylwetki szczupłej i wygimnastykowanej występowanie nadwagi, otyłości oraz związanych z nimi chorób osiągnęło już rozmiary epidemii. To cena, jaką płacimy za rozwój cywilizacji. Zła dieta i brak aktywności fizycznej, to dwa główne przyczyny tego zjawiska. Jak ogromny jest to problem może świadczyć choćby to, że Narodowy Program Zdrowia do roku 2020 stawia sobie za główny cel uporanie się z problemem otyłości Polaków! Rząd chce na to przeznaczyć 60 mln zł rocznie. A jest z czym walczyć, bo otyłość dotyka już 17 % Polaków (61 % mężczyzn i 42 % kobiet).

otyłość, to przede wszystkim przyczyna wielu chorób

Jednak o zachowanie prawidłowej masy ciała powinniśmy zadbać nie tylko ze względów estetycznych. Ważniejsze od osiągnięcia pożądanego wizerunku jest nasze zdrowie i to ze względu na nie osoby otyłe powinny zdecydować się na zrzucenie zbędnych kilogramów. Otyłość, to bowiem nie tylko choroba sama w sobie, to także czynnik ryzyka wielu innych chorób nazywanych dziś mianem chorób cywilizacyjnych. Nadmiar kilogramów prowadzi do zaburzeń funkcjonowania niemal wszystkich układów. W wielu badaniach prowadzonych na przestrzeni lat wielokrotnie wykazywano, że nadmiar tkanki tłuszczowej może doprowadzić do licznych zaburzeń funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego (nadciśnienie czy choroba niedokrwienna serca), cukrzycy typu 2, zaburzeń gospodarki lipidowej, kamicy nerkowej, PCOS (zespół policystycznych jajników), zespołu bezdechu sennego, chorób pęcherzyka żółciowego, choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa. Otyłość może nawet stanowić problemy z zajściem w ciążę. Coraz częściej wskazuje się na istotny związek otyłości ze zwiększonym ryzykiem występowania nowotworów (najczęściej jest to rak jelita grubego, piersi czy endometrium). Nie bez znaczenia są także problemy natury psychologicznej – kompleksy czy brak akceptacji ze strony rówieśników, dość boleśnie odczuwane szczególnie w wieku szkolnym.

otyłość u dzieci

Co istotne powikłania te nie dotyczą wyłącznie osób dorosłych, coraz częściej także u dzieci obserwujemy nadciśnienie czy cukrzycę typu 2. Ponad 6 % chłopców z nadwagą w wieku 2 – 5 lat ma zdiagnozowane nadciśnienie, między 16. a 19. rokiem życia liczba ta wzrasta do 13 %! U dziewcząt nie jest lepiej, w takich samych grupach wiekowych częstość nadciśnienia tętniczego wynosi odpowiednio ponad 4 % i około 16 %. Insulinooporność stwierdza się u około połowy młodzieży, upośledzoną tolerancję glukozy ma 25% 4 – 10 latków. Według aktualnych danych cukrzyca typu 2 (kojarzona zazwyczaj ze starszymi osobami) stanowi około 20% przypadków cukrzycy diagnozowanej między 10. a 19. rokiem życia. Niskie stężenie cholesterolu HDL oraz wysokie triglicerydów występuje u 15 % dzieci z nadmierną masą ciała.

LaCytata

zespół metaboliczny

Do rozpoznania zespołu metabolicznego upoważnia współistnienie otyłości brzusznej, zaburzeń lipidowych (podwyższone stężenie triglicerydów i obniżone stężenie cholesterolu frakcji HDL), podwyższonego stężenia glukozy i nadciśnienia tętniczego. To naprawdę wiele składowych… a mimo to… W zależności od badań ten zespół ma od 10 do nawet 65% otyłych dzieci powyżej 10. roku życia!!! Kamicę żółciową ma ok. 2% dzieci, co istotne ? zarówno otyłość, jak i zbyt gwałtowny spadek masy ciała może być czynnikiem ryzyka kamicy żółciowej!!
Połowa 6 latków z nadwagą będzie miała problemy z nadmierną masą ciała w wieku dorosłym! Dlatego z problem tym należy walczyć najwcześniej jak się da, absolutnie nie należy czekać aż dziecko z tego wyrośnie lub wybiega.

Co nie mniej ważne, epidemia otyłości wiąże się również z ogromnymi kosztami w znaczeniu czysto ekonomicznym. Koszty te można podzielić na bezpośrednie i pośrednie. Do tych pierwszych zalicza się wydatki na opiekę medyczną, badania lekarskie, hospitalizację, suplementy i leki czy leczenie powikłań otyłości. Leczenie skutków otyłości pochłania łącznie 14,5 mld zł, co daje 21 % budżetu na ochronę zdrowia! Natomiast koszty pośrednie wiążą się z gospodarką krajową, są to straty w produktywności indywidualnej i społecznej, wydatki związane ze zwolnieniami lekarskimi, rentami zależnymi od otyłości oraz innymi skutkami inwalidztwa.

ZAPRASZAM też do wysłuchania rozmowy ze mną na temat otyłości KLIK

Co zatem o odchudzaniu wiedzieć należy, aby nie wpaść w pułapkę? Krótko i w żołnierskich słowach!

jak schudnąć

1. Dieta cud nie istnieje! (sorry) 😉 Nie ma i nie będzie takiej diety, która umożliwiałaby szybkie, bezpieczne zrzucenie wagi bez tzw. efektu jo-jo>>. Dlatego zapomnij o mono dietach, o dietach cud bazujących na kilku wybranych losowo produktach, na odchudzaniu  weekendowym, magicznych tabletkach, wibrujących pasach na brzuch, odchudzających rajstopach, jajach tasiemca czy innych wynalazkach.

2. Dieta nie może być udręką! Powinna być elementem naszego stylu życia. Z tego właśnie powodu sposób odchudzania musi być dopasowany indywidualnie do każdej osoby. Musi uwzględniać jej upodobania kulinarne (dieta ma być smaczna!!) i raczej modyfikować dotychczasowy sposób żywienia, niż czynić w nim rewolucję. Co nam po diecie bazującej na kilku „super foods” kiedy po tygodniu rzucimy ją w kąt bo a) za droga b) za trudna w przygotowaniu c) nie smaczna… Sprawdź jak schudnąć bezpiecznie>>

3. Odchudzać należy się powoli. Nadwaga, ani tym bardziej otyłość nie powstają z dnia na dzień. Tkanka tłuszczowa musi gromadzić się długo, by spowodować negatywne efekty. To samo działa w drugą stronę: nie da się w kilka czy kilkanaście dni się trwale i bezpiecznie pozbyć tkanki tłuszczowej gromadzonej w organizmie miesiącami czy latami. Im szybciej zrzucasz kilogramy, tym szybciej znowu przytyjesz, a dodatkowo narazisz swój organizm na komplikacje zdrowotne, jak stany niedoborowe, odbijające się na stanie włosów, paznokci, skóry czy pracy narządów wewnętrznych. Jedyną metodą skutecznej walki z nadwagą i otyłością jest całkowita zmiana stylu odżywiania. Tylko trwała zmiana pozwoli na pozbycie się zbędnych kilogramów raz na zawsze. Kilogramy będą leciały powoli, ale przynajmniej jednokierunkowo…

tu więcej o samym odchudzaniu>>

Bądźcie zdrowi!

 

  1. te 3 zasady powinny być tak naprawdę uczone w szkołach i to w szkołach powinno się zapobiegać otyłości :/
    Gdy byłam w podstawówce należałam do bardziej krągłych, chociaż nie miałam problemu z nadwagą, w mojej klasie był tylko jeden chłopak borykajacy się z tym problemem. Obecnie na roku mojego 11letniego brata z połowa dzieciaków ma nadprogramowe kilogramy – straszne, bo im będzie znacznie trudniej zmienić przyzwyczajenia wyniesione z domu

    • Dokładnie, zasady zdrowego żywienia powinny być w obowiązkowym programie nauczania w szkole. Jeśli chodzi o młodsze pokolenie, to w tym momencie polskie dzieciaki tyją najszybciej w Europie 🙁

  2. Sama, póki co, problemów z nadwagą nie mam. Z natury jestem mała i drobna, a moja waga chyba jeszcze nigdy nie przekroczyła 50 kg. Jem wszystko, ale w granicach rozsądku – wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi, a skoro mnie aż skręca w środku na fast food, to go zjem 😉
    Mam jednak sporo ruchu – każda z wykonywanych przeze mnie prac była raczej w formie aktywnej (zresztą, nie wyobrażam sobie stacjonarnego miejsca pracy ;))

    • Jak to mówią wszystko dla ludzi, tylko ten zdrowy rozsądek – to podstawa! Nie dajmy się zwariować, trzeba tylko sobie uświadomić, że „raz na jakiś czas” nie jest równoznaczne z 3x dziennie 😉

  3. Niestety ten problem jest już mocno zauważalny. I tak jak piszesz, jest mnóstwo chorób dietozależnych, które bezpośrednio zagrażają zdrowiu i życiu. Zgadzam się jak najbardziej z wymienionymi trzema zasadami. Odchudzanie, a najlepiej przejście na zdrowy tryb życia, to proces, a nie 3 miesiące katuszy, schudnięcie i powrót do poprzednich nawyków. Świetny post! 🙂

  4. Widać to niestety, ale niektórzy nie mają umiaru w jedzeniu, u innych to zła dieta, a jeszcze inni cierpią na nadwagę z powodu chorób.

Leave a Reply