Targi World Food Warsaw

Najważniejsze targi w Warszawie poświęcone sektorowi spożywczemu. Znajdziemy tu wystawców zajmujących się produkcją, opakowaniem, znakowaniem aż po wyrób końcowy i różne formy jego sprzedaży. To właśnie tu można poznać nowinki rynkowe, również te, które w sklepach zobaczymy dopiero za kilka tygodni czy miesięcy!  Sami więc rozumiecie, że musiałam się tam pojawić.

Z ogromnej oferty wystawienniczej wyszukałam dla Was kilka nowinek, którymi chcę się podzielić.

produkty

Dary Natury – zauroczyły mnie całkowicie! Wiele z ich produktów znam i używam, ale… to tylko ułamek tego co mają w swojej ofercie! Szykują sporo naprawdę ciekawych nowinek.

sosy

Ekologiczne sosy sałatkowe w płynie – doskonały skład i niezwykle poręczna forma. Jednorazowe saszetki, to naprawdę świetny pomysł! Każdy kto przynajmniej raz wiózł rowerem sos w malutkim słoiczku lub co gorsza w plastikowym pojemniczku (który może się otworzyć i wylać do sakwy rowerowej!) zrozumie, że ten pomysł jest strzałem w dziesiątkę!
Sosów jest kilkanaście: pikantny (poprawiający trawienie), pesto z liści pokrzywy z pestkami dyni, dyniowy z cząbrem i octem różanym, kwiatowy, orientalny, czosnkowy czy wegański majonez, to tylko kilka przykładów.
Na zachętę, jeszcze krótko co znajdziemy w środku: olej rzepakowy lub z lnianki, miód wielokwiatowy, suszone zioła, sól morska, sok z pigwowca… Żadnych wzmacniaczy smaku, oleju palmowego, skrobi modyfikowanej, maltodekstryny czy regulatorów kwasowości.

zupki

Ekologiczne zupki błyskawiczne, to kolejna nowość z Darów Natury. To także coś po co na pewno wrócę przed wakacyjnym wyjazdem – na campingu możliwości gotowania nie rzadko ograniczają się do zagotowania wody w czajniku, czyli tyle ile potrzeba do zrobienia smacznej zupy! Okazuje się, że można zrobić naprawdę fajną zupę w proszku – nie dość, że smaczną, to jeszcze z dobrym składem: bez dodatku aromatów, barwników czy glutaminianu sodu. Smaków jest kilka, ja wybrałam koperkową i grzybową.

soki-dary-natury

Eko soki dedykowane, to nie lada gratka dla imprezowiczów – alco-detox z zielem karczocha, miętą, owocem róży czy energetyzujący green power z guaraną i yerbą są słodzone miodem i poza naturalnymi dodatkami ziołowymi i owocowo-kwiatowymi nie mają w swoim składzie nic co mogłoby wzbudzić najmniejszy chociaż mój niepokój. Soków jest w ofercie więcej, Dary Natury nie skupiają się tylko na imprezowiczach idących rano do pracy 😉

kubek-waryzw

Pozostając w temacie instant i gorących kubków, przedstawiam kolejną nowość na rynku – połowa zalecanego dziennego spożycia warzyw w maleńkiej saszetce. Warzyw kubek, jest w 8 smakach. To warzywne zupy, które wystarczy zalać ciepłą wodą i delektować się ich smakiem! Oczywiście bez konserwantów – tylko suszone warzywa i zioła (np. bazylia, kolendra, papryka czy czosnek)!

koktajl

Koktajl warzywny Benefit, to z kolei czyste warzywa, nawet bez przypraw. Warzywa są suszone w niskich temperaturach co gwarantuje nam maksimum korzyści. Żadnych dodatkowych substancji zmieniających smak. Plusem tych miksów jest to, że można je doprawiać wedle swoich upodobań i spożyć jako oddzielny posiłek lub dodać je do soków, napojów mlecznych, bądź też zagęścić nimi zupę lub sos. Póki co jest dostępnych 5 smaków w 5 kolorach.

borówka

Kolejny produkt, który wpadły mi w oko, to sok z borówki amerykańskiej od Life berry. Sok jest tłoczony, co oznacza, że w buteleczce soku znajdziemy całe owoce – sok, miąższ i skórkę! Jest to doskonałe źródło witaminy C, błonnika oraz… co najważniejsze, borówka, to prawdziwa skarbnica pełna antocyjanów – 108 mg w buteleczce! Smakuje oczywiście obłędnie pysznie… jak wszystko z borówką amerykańską 😉 Pamiętajcie, że antocyjany są niezwykle potrzebne dla naszego narządu wzroku… spędzając całe dnie przed ekranem monitora potrzebujemy ich jak tlenu!

musi-kulki

Kolejna rzecz, która mi się spodobała, to kuleczki mocy, czyli musli w formie poręcznych kuleczek – łatwe do zjedzenia nawet w sytuacjach nie sprzyjających spożywaniu posiłków, jak np. korek samochodowy. Nie dość, że same w sobie mają poręczną formę małych kuleczek, to jeszcze są pakowane w małe kieszonkowe opakowania “na raz”. Niewątpliwym plusem jest także to, że owocowo-zbożowe kuleczki są pełne… warzyw! Tak, tak… znajdziemy w nich szpinak, brokuły, marchewkę, grzyby shitake itp. Uwierzcie, gdybym nie czytała etykiet nikt nigdy by mnie nie przekonał, że z małą słodką kuleczką musli zjadłam właśnie porcję buraka czy pomidora (w jednym opakowaniu znajdziemy jedną porcję warzyw). Granola made good jest wegańska, bezglutenowa, nie zawiera orzechów i cukru oraz jest koszerna!

czeko

oraz last but not least… Nie byłabym sobą, gdybym z targów spożywczych wyszła bez czekolady. Oto i ona! Nie dość, że zawiera 70% kakao, to jest produkowana jak przed laty, według oryginalnej Azteckiej receptury. Oznacza to, że wszystkie procesy produkcyjne Czekolady Rizza zachodzą w temperaturze 40 st. C, czyli… do absolutnego minimum ograniczone są straty składników odżywczych. Skład: masa kakaowa i cukier. Koniec. Bez dodatkowych tłuszczów, mleka, glutenu, konserwantów czy lecytyny sojowej.

Fajnie, co? 🙂

 

To oczywiście tylko ułamek procenta tego co widziałam, w tym roku na targach jest około 200 wystawców, więc musicie wybaczyć ogromny skrót, ale jedno jest pewne – będzie się działo, branża spożywcza nie śpi!