Jak nie przytyć w czasie wakacji… temat znowu powraca.
Kilka miesięcy zaciskania pasa, skrzętnego liczenia kalorii, wyciskania siódmych potów na siłowni i… w końcu wyjeżdżamy ufff! Mogę wszystko! Zasłużyłam! Od dobrych dwóch miesięcy temat wakacji przewija się przez mój gabinet na każdej niemal konsultacji. Znam plany urlopowe chyba wszystkich moich pacjentów 😉 ale też ich obawy: Pani Justyno, jak tego nie zmarnować, jak nie przytyć w czasie wakacji?

I tu pojawia się pewne rozdwojenie jaźni, bo z jednej strony widzę bunt „nie po to ciężko pracuję, żeby sobie nie pozwolić na chwilę wytchnienia na urlopie”, a z drugiej lęk „jak nie zniweczyć pracy włożonej w kształtowanie nawyków”?

No i bądź tu mądry i to połącz ze sobą 😊

Dieta w czasie wakacji

dieta w czasie wakacji

Na początek ciekawostka: wiecie, że zdecydowanie trudniej jest przytyć latem niż zimą? Ma to związek m.in. z aktywnością fizyczną, która jest zazwyczaj wyższa niż w zimowe dni. Latem łatwiej jest nam wyjść na spacer, chętniej wsiadamy na rower, łatwiej jest wybrać się na siłownię plenerową czy jogging w parku. Częściej też przemieszczamy się za pomocą siły własnych mięśni niż samochodem. Zimą ulubioną aktywnością jest często zawinięcie się w koc z kubkiem kakao…. Latem jemy też inne pokarmy, mamy ochotę na dania lżejsze, surowe, więcej też pijemy, a mniej jemy. Zimą szykujemy sobie za to gorące gulasze, sięgamy po posiłki tłuste i kaloryczne, które nas rozgrzeją i poprawią nastrój, a to nie pomaga w utrzymaniu sylwetki.

A mimo to zdecydowanie bardziej boimy się o swoją sylwetkę w czasie wakacji niż tych długich ciemnych zimowych dni.

Zatem wiemy już, że teoria nie do końca idzie w parze z naszymi obawami. Ale jednak wyjeżdżamy, na all inclusive z pewną obawą. Piszę o all inclusive, bo to budzi największy lęk, ale nie tylko o tego typu urlopie będzie.

jak nie przytyć w czasie wakacji

Przede wszystkim pamiętaj, że jesteś na urlopie! Każdego dnia uświadamiaj sobie, aby cieszyć się wakacjami i relaksem. W czasie urlopu najważniejsze to uwolnić głowę od codziennych problemów.

Dlatego namawiam, chociaż zawsze spotyka się to z przerażeniem: postaraj się nieco wyluzować. Nie licz skrupulatnie kalorii. Potraktuj ten czas wyjazdowy jak lekcję dotyczącą tego jakie faktycznie masz podejście do jedzenia. Czy mając do wyboru wszystko możesz się oprzeć pokusie i wybrać tylko te zdrowsze produkty? Czy mając do wyboru nieskończoną ilość ciasteczek/drinków poprzestaniesz na jednym? Sprawdź się.

W przypadku kiedy do dyspozycji mamy szwedzki stół najważniejsze, to zachowanie świadomości i zdrowego rozsądku. Nakładaj sobie produkty tak to robisz w domu. Nie więcej i nie mniej.

Jedz warzywa do woli – i to od nich zacznij nakładanie posiłku na talerz!

Przy okazji – zapisz się na mojego newslettera i ściągnij bezpłatnego e-booka JAK JEŚĆ WIĘCEJ WARZYW

Jedz owoce – zwłaszcza te regionalne, sezonowe, niech to będzie Twój deser.

Sięgaj po ryby czy mięsa grillowane lub gotowane zamiast tych smażonych. Zdecydowanie unikaj tych smażonych w panierce i w głębokim tłuszczu, są bardzo ciężkostrawne. Zrezygnuj także z frytek czy zasmażanych warzyw.

Mając ogromną ochotę na posiłek typowo niezdrowy wybieraj mniejsze zło – zamiast słodkich śmietankowych lodów sorbety, zamiast gofra z bitą śmietaną i cukrową posypką ten ze świeżymi owocami itp.

figi

zasada Pareta

Pamiętaj o zasadzie Pareta (80/20). Dotyczy ona wielu obszarów, w tym także diety. Oznacza, że w ciągu całego dnia 80% spożywanych posiłków powinny być daniami zdrowymi, a 20% możemy przeznaczyć na nasze dietetyczne grzeszki. (możemy – nie musimy)

jedz powoli

Nie jedz oczami – nie dokładaj sobie w nieskończoność. Zjedz to co masz na talerzu i odczekaj kwadrans, aby poczuć czy chęć na dokładkę była faktycznie wynikiem głodu czy też zwykłego apetytu „bo tyle jeszcze jedzenia w bufecie”.

Nie próbuj wszystkiego z bufetu w czasie jednego posiłku. Rozłóż sobie testowanie nowych dań na cały urlop. Celebruj posiłki, jedz w spokoju, nie spiesznie.

Każdego dnia pozwól sobie na coś nowego do “spróbowania”.

Pij rozsądnie – nie sięgaj po kolorowe drinki, nie popijaj alkoholu kalorycznymi napojami. Wybierz lekkie wino albo jakieś lokalne piwo i delektuj się nim tak długo jak to możliwe. A najlepiej zrezygnuj całkowicie z procentów na czas urlopu (ups… to było odważne) 😉

Nawadniaj się wyłącznie wodą – nie pij kolorowych napojów, soków ani innych słodkich napojów. Pij wodę w regularnych odstępach czasu, przez cały czas. Nie zapominaj o zabraniu wody na wycieczkę czy na plażę. Pamiętaj złotą zasadę don’t drink your calories!

tu więcej o wodzie – ile i jaką pić

Uwaga, nie myl pragnienia z głodem! W czasie upału nasze ciało intensywnie pozbywa się wody, więc odczuwanie nieustannego pragnienia jest normalne. Nie myl tego z głodem i nie zajadaj odwodnienia gofrem.

I ostatnia rada “jak nie przytyć w czasie wakacji” – RUSZAJ SIĘ! Wsiądź na rower, idź na plażę na piechotę. A może jogging o poranku albo tańce wieczorem? Zwiedzaj ile się, nie spędzaj urlopu w hotelu, w dorożce, bryczce czy korzystając z innych środków lokomocji. Spróbuj nowych aktywności – może windsurfing, lekcja nurkowania albo nordic walking? Zobacz co ciekawego ma do zaoferowania okolica, w której jesteś.

Przed wyjściem na dłuższą wycieczkę zabierz ze sobą przekąski – kanapkę, garść orzechów albo suszonych owoców. Tak by głód nie zastał Cię przy budce z frytkami.

jak nie przytyć w czasie wakacji

dieta na campingu

Jadąc na camping upewnij się, że będzie dostępny aneks kuchenny lub weź swoją kuchenkę, aby mieć możliwość samodzielnego szykowania posiłków albo zaparzenia kawy. Pamiętaj o zabraniu garnka, patelni, sztućców i nietłukących się naczyń do zjedzenia posiłku.

Ja na przykład nie ruszam się na wakacje bez kawiarki i własnej kawy (tip dla kawoszy)! Chcąc polegać wyłącznie na restauracjach można się dość mocno zdziwić, nieźle nadrobić kilometrów szukając najbliższej albo dość szybko pójść z torbami 😉

zerknij do mojego wpisu o gotowcach na campingu>> oraz czego bezwzględnie się wystrzegać!